id: 4cxame

Rodzina rozbita przez wypadek próbuje żyć dalej. Pomóż!

Rodzina rozbita przez wypadek próbuje żyć dalej. Pomóż!

Our users created 1 168 860 fundraisers and raised 1 217 319 297 zł

What will you fundraise for today?

Description

Zwykle przyszłość wydaje się przewidywalna, mniej więcej wiemy co nas czeka jutro, za tydzień, za rok… Bywają jednak takie sytuacje, że o tym, co będzie jutro decyduje jedna chwila. Wystarczy moment, żeby wszystko wokół nas obróciło się o 180 stopni. Tak też stało się w przypadku rodziny Ani i Grzegorza.


Ania

Anna znalazła w internecie łóżko do sprzedaży. Chciała je kupić dla jednego ze swoich dzieci. Mieli pojechać po mebel z mężem po południu, ale najstarszy 17-letni syn akurat nie poszedł do szkoły (bo została zamknięta ze względu na kwarantannę) i pojechał z nią. Wracając wpadli w poślizg i doszło do wypadku. Niestety śmiertelnego wypadku – zarówno mama, jak i jej syn zginęli w tym zdarzeniu.


Grzegorz

„O wypadku dowiedziałem się od znajomych 2 godziny po zdarzeniu. Od razu pojechałem na miejsce.” – opowiada o tamtych chwilach Grzegorz. – „Pamiętam to jak przez mgłę – wszystko wtedy wydawało się nierzeczywiste. Mojej żony i Dominika już tam nie było, ale musiałem zająć się wrakiem samochodu. Widok był straszny.”


o5005d9ff474e243.jpeg


Mąż Ani, Grzegorz do dzisiaj nie potrafi uwierzyć w to, co się stało. Nie może pogodzić się z tym, że jego ukochanej Ani już nie ma. Razem mieli czwórkę dzieci, w tym dwóch najstarszych synów z pierwszego małżeństwa Ani. Byli ze sobą od wielu lat. Poukładali sobie życie, które nie zawsze toczyło się gładko. Ale ze sobą – jako rodzina – byli szczęśliwi. Teraz wszystko się skończyło. Urwało.


W chwilach rozpaczy Grzegorz zastanawia się: „Jak dalej żyć? Jak sobie radzić samemu z trójką dzieci? Opieką nad dziećmi zajmowała się zawsze Ania, ja pracowałem.”


Dzieci

W skład rodziny Grzegorza i Ani wchodziła czwórka rodzeństwa. Zmarły w wypadku 17-letni Dominik pomagał w opiece nad młodszym rodzeństwem, bawił się z nimi, kładł do snu, śpiewał kołysanki. Wyręczał tatę w wielu obowiązkach. Był synem Ani z poprzedniego związku, ale Grzegorza traktował jak biologicznego ojca.


ta907a5edd682dd7.jpeg


Pozostałe rodzeństwo to 2-letni Igor, 6-letnia Maja, 14-letni Mariusz. Wszyscy tęsknią za mamą i bratem, chociaż najmłodsi nie do końca rozumieją co się stało. Jeszcze wiele czasu minie, zanim dojdą do siebie i będą mogli spokojnie przesypiać całe noce…


Maja od kilku lat choruje na padaczkę. Bierze specjalistyczne leki. Dwa razy w miesiącu jest u lekarza. Wcześniej rodzina otrzymywała pomoc z ZUS-u na te wizyty. Teraz ze względu na to, że mają rentę ZUS zabrał tamtą pomoc.


Sytuacja finansowa rodziny

Ania zawsze zajmowała się dziećmi, a Grzegorz pracował. Kilka lat temu podjęli decyzję o przeniesieniu się z wynajmowanego, zbyt ciasnego dla 6 osób lokalu do domu. Wzięli kredyt, który dzięki zarobkom Grzegorza spłacali i zostawało im jeszcze na życie. Żeby oszczędzić, Grzegorz większość prac budowlano-remontowych wykonywał sam.


y55dd64c8a021c58.pngPo wypadku Grzegorz musiał zrezygnować z pracy – żeby zająć się dziećmi. Otrzymali niewielką rentę na każde dziecko, która na niewiele wystarcza. Opłaty miesięczne związane z utrzymaniem domu (rata kredytu, prąd, gaz, woda, wywóz śmieci itd.) wynoszą 2800 zł. Renta na dzieci wynosi 1240 zł. Do tego dochodzi 500+. Razem daje to 700 zł na jedną osobę. Bez pomocy nie dadzą sobie rady, stracą dom i 2-letni Igor, 6-letnia Maja oraz 14-letni Mariusz nie będę mieli gdzie mieszkać.


Proszę o pomoc dla moich dzieci

„Gdyby chodziło tylko o mnie, poradziłbym sobie jakoś, dałbym radę. Jednak znalazłem się pod ścianą i nie wiem co robić dalej. Dlatego jestem zmuszony prosić o pomoc. Jest to dla mnie niezwykle trudne, jednak nie chodzi o mnie, tylko o dzieci. Dla nich zrobię wszystko. Dlatego proszę Cię, Dobry Człowieku, pomóż moim dzieciom, naszej rodzinie w tej trudnej sytuacji” – o pomoc do wszystkich dobrych ludzi zwraca się Grzegorz.


Chcemy zabezpieczyć rok, a najlepiej 2 lata comiesięcznych opłat naprzód, które ponosi rodzina Grzegorza oraz leczenie Mai. Bez Twojej pomocy ta rodzina sobie nie poradzi.


Pomożesz?


Uwaga: zdjęcia samochodu, którym jechała żona Grzegorza z synem, a które zostały umieszczone w powyższym opisie pochodzą z:

  1. Artykułu - Śmiertelny wypadek w powiecie płockim - fot. © KMP Płock
  2. Artykułu - Śmiertelny wypadek w Kosinie - fot. OSP Rogozino
There is no description yet.

There is no description yet.

The world's first card for receiving payments. The Payment Card.
The world's first card for receiving payments. The Payment Card.
Find out more

Donations 335

preloader

Comments 3

 
2500 characters
  • JK
    Jane Kulkowski

    Bóg z wami

    2 zł
  • KF
    Kasia

    Trzymam kciuki

    100 zł
  • AW
    Agnieszka Wisniewska

    Trzymajcie się kochani, w rodzinie siła, jestem przekonana że wszystko będzie dobrze!!! Macie swoich aniołów którzy teraz nad Wami czuwają ❤️

    50 zł