id: shbfjm

Pomóż Dawidowi wygrać z CHŁONIAKIEM i wrócić do zdrowia

Pomóż Dawidowi wygrać z CHŁONIAKIEM i wrócić do zdrowia

Our users created 1 189 218 fundraisers and raised 1 252 858 845 zł

What will you fundraise for today?

Description

Nawet w najgorszych scenariuszach, (a trzeba przyznać, że pojawiają się one niekiedy nieproszone myślę, że w głowie każdego z nas) nie przypuszczałabym, że kiedyś przyjdzie taki moment, gdzie będę musiała prosić o wsparcie w leczeniu i powrocie do zdrowia tak bliskiej mi osoby. Choć w zasadzie nie mogę powiedzieć, że czuję się do tego zmuszona – po prostu… są takie sytuacje, kiedy należy schować dumę do kieszeni.


Opowiem więc dziś historię, która spotkała jedną z najbliższych osób w moim życiu, a tym samym całą naszą rodzinę. Jest nią mój ukochany (jeden z dwóch wspaniałych) braci – Dawid. Osoba, bez której nie wyobrażam sobie życia. Mimo, że od lat każde z nas żyje samodzielnie i prowadzi „dorosłe życie”, zawsze byliśmy i jesteśmy dla siebie obecni – w każdej chwili oboje wiemy, jak bardzo możemy na siebie liczyć. Rodzeństwo to jedna z najpiękniejszych rzeczy, która mnie w życiu spotkała… Jak mogłabym opisać Dawida?


-> Człowiek żywioł, zawsze uśmiechnięty, pełny życia, werwy, niesamowicie pracowity! Inni ludzie dobrze wiedzą, jak bardzo można na niego liczyć. Rzadkością były momenty, kiedy widziałam na jego twarzy grymas i niezadowolenie, zawsze starał się do wszystkiego podchodzić optymistycznie… aż do lutego tego roku, kiedy pojawiła się diagnoza, która odwróciła życie całej naszej rodziny o 180 stopni.


W okolicach października Dawid wyczuł pod pachami drobne, niebolesne guzki, które początkowo całkowicie lekceważył, tłumacząc sobie, że to wraz z nasilającymi się bólami pleców – jest wynikiem zbyt dużego wysiłku na siłowni. Jednak w lutym ból nasilił się do tego stopnia, że postanowił pójść do lekarza i wykonać badania krwi – tym bardziej biorąc pod uwagę fakt, że wraz ze swoją dziewczyną Julią – planowali za chwilę wyprowadzić się za granicę. Wyniki badań krwi okazały się na tyle niepokojące, że lekarz skierował go na dodatkowe badania – w kierunku NOWOTWORU. Wtedy właśnie całe nasze życie zmieniło się o 180 stopni. Mój młodszy brat zaczął się obawiać, że nie doczeka 26 urodzin. A z chłopaka, który był duszą towarzystwa, którego zawsze było wszędzie pełno, stał się kłębkiem nerwów, niepewnym o swoją przyszłość. Nigdy nie było w naszym życiu momentu, w którym strach obezwładnił nas tak jak wtedy. To jest tak paraliżujące uczucie, którego nie jestem w stanie opisać… Na wyniki nie musieliśmy długo czekać – diagnoza postawiona: CHŁONIAK HODGKINA. Kolejne badania potwierdziłty tylko to co gorsze - stopień zaawansowania nowotworu na stopień III. Dawid, który planował rozpoczęcie zupełnie nowego etapu w swoim życiu, nagle musiał się zatrzymać – a co gorsza pozostał bez pracy i bez oszczędności. Już wtedy wiedzieliśmy, że najcięższa droga dopiero przed nami, ale też że w żadnym, ALE TO W ŻADNYM wypadku nie można nam się poddać!

S9khXKccGy7VAJHL.jpg

Dawid ma w sobie mnóstwo siły walki, na każdym kroku widzę, jak bardzo pracuje nad tym aby się nie poddać chorobie i wrócić do pełni sił i do swojego normalnego, tak bardzo mu potrzebnego przecież w młodym wieku - stylu życia. Ale widzę też jak dużo kosztuje go leczenie. Chemioterapia mocno osłabia jego organizm, po każdym cyklu 4 dni ma całkowicie wyjęte z życia – nie ma siły, apetytu, boli go brzuch, jest mu niedobrze, jest całkowicie niezdolny do normalnego funkcjonowania, może tylko leżeć w łóżku… Jesteśmy dopiero w połowie drogi leczenia, natomiast droga którą będzie miał do pokonania jest zdecydowanie dłuższa. Przed nim jeszcze kilka miesięcy podawania chemii, a później kolejne miesiące na rekonwalescencję, której już teraz widać, jak bardzo potrzebuje jego organizm. Powrót do pełni zdrowia kosztuje. Nie tylko w aspekcie finansowym, ale przede wszystkim w aspekcie psychicznym i emocjonalnym. Nie możemy znieść bólu, który maluje się na jego twarzy praktycznie co każde dwa tygodnie. Tak młody człowiek powinien mieć siłę i pełnię zdrowia na realizację swoich planów, marzeń… układanie swojego życia, a choroba na ten moment totalnie mu to przekreśliła. Nie widzimy oczywiście innej opcji niż wygrana z chorobą! Natomiast wiem też, jak bardzo to wszystko jest kosztowne… Leki, badania, psychoterapia, dojazdy, dodatkowa suplementacja, nutridinki – chcemy zapewniać mu wszystko co najlepsze, aby jak najszybciej wrócił do pełni zdrowia i sił, umożliwiających mu NORMALNE, ZDROWE funkcjonowanie. Więc jeśli chciałbyś bądź chciałabyś wesprzeć mojego ukochanego brata i pomóc zarówno finansowo, ale też dobrym słowem, modlitwą, lub po prostu pozytywnym myśleniem, będziemy za to niesamowicie wdzięczni… Dawid ma przed sobą całe piękne życie – nie pozwólmy się mu poddać <3 

There is no description yet.

There is no description yet.

Location

The world's first Payment Card. Accept payments wherever you are.
The world's first Payment Card. Accept payments wherever you are.
Find out more

Donations 611

preloader

Comments 41

 
2500 characters
  • MB
    Michał

    Zdrówka życzę

    20 zł
  • WM
    Wioletta Michalak

    Trzymaj się! Powodzenia ! ;)

    20 zł
  • Dominika Tworzowska

    Uda Sie Napewno, zostało tak niewiele by pomoc nadeszła 😊
    Zdróweczka życzę i Usmiechu Dużo.
    Super że pomimo czasow jakie mamy, sa dobre duszyczki które czynią cuda.
    Czekam na dobre wieści i pozdrwiam serdecznie darczynców jestescie wielcy!! 😊❤️

    50 zł
  • K
    Karolina

    Walcz… jesteśmy z Tobą

    20 zł
  •  
    Anonymous user

    Jesteście Wielcy ,wierze ze się uda .
    Wiara ,wiara i jeszcze raz wiara
    Wszystkiego dobrego niech bóg ma chłopaka w opiece .

    hidden