id: t4bhc4

Landrynka wspomóż życie bez bólu!

Landrynka wspomóż życie bez bólu!

Our users created 1 177 997 fundraisers and raised 1 231 295 010 zł

What will you fundraise for today?

Description

Nasza przygoda zaczęła się w 2021 pierwszym roku. Pojechaliśmy do stajni oglądać pięknego konia z ogłoszenia. Miał być dla mojej córki. Spełnienie jej marzeń. To, co zastalam przeszło moje najśmielsze oczekiwania… Zamiast pięknego, zdrowego i zadbanego konia ujrzałam nieszczęśliwe i obolałe zwierzę. Zwierzę, które na nasz widok skuliło uszy i poszło w kąt boxu. 


Kiedy ją wyjmowałyśmy, zobaczyłyśmy gigantycznych rozmiarów nogę i dziwnie wyglądający ogon. Klacz ledwo szła, ciągnąc nogę za sobą. 


Nie mogłam jej tak zostawić.

Ze szkółki, w której pracowała kilka godzin dziennie pojechała prosto do szpitala. Tak zaczęła sie walka o jej zdrowie i życie. Bez bólu. 


Pierwsze, co usłyszałyśmy to to, że Landrynka, bo tak się nazywamy naszą klacz, ma rozdarte drogi rodne. Przeeksploatowanie w hodowli, bakterie kałowe oporne na leczenie. Było naprawdę źle.


W szpitalu przeszła plastykę sromu i leczenie, ale okazało się, że to byl najmniejszy problem... Klacz ma flegmone i słoniowacizne, która, jak się okazało jest naszą zmorą, a co najgorsze ogromnym cierpieniem tego konia. Gorączka przekracza 40 stopni, a Landrynka cierpi ogromne katusze, bo jej noga powiększa sie nawet 7-10 krotnie. Bywają okresy kiedy nie jest w stanie normalnie stać i poleguje godzinami.


Skóra jest zniszczona i cienka, pęka pod naporem tkanek. Takie sytuacje zdarzają sie w zasadzie co miesiąc, czasem potrafią co tydzien. To generuje ogromne koszty weterynaryjne już poza utrzymaniem konia. Tej choroby nie da sie wyleczyć. Zaleczamy, cieszymy się z każdej chwili, kiedy klacz nie cierpi, ale z tylu głowy wciąż mamy myśl, że pojawi się kolejne zaostrzenie. 


Antybiotyki i ogromne ilości leków przeciwzapalnych mają na celu dać jej funkcjonować, mimo choroby, bez bólu. Same opatrunki i leki to koszt 13 tysięcy złotych rocznie. Ale na tym się nie kończy… Do tego dochodzą wizyty weterynaryjne, antybiotyki, sterydy, leki przeciwzapalne, co generuje koszty na kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie.


To właśnie dlatego potrzebujemy Waszej pomocy. Landrynka jej potrzebuje. Zasługuje na dobre życie, bez bólu. Przeszła już wiele, teraz czas na to, by wiedziała, że ludzie chcą dla niej dobrze. Nie pozwólmy, by cierpiała.

There is no description yet.

There is no description yet.

The world's first Payment Card. Accept payments wherever you are.
The world's first Payment Card. Accept payments wherever you are.
Find out more

Donations 257

preloader

Comments

 
2500 characters
Zrzutka - Brak zdjęć

No comments yet, be first to comment!