id: ufh2pr

ZOSTAŃ SPONSOREM RODZINY Z UKRAINY I POMÓŻ POMAGAĆ

ZOSTAŃ SPONSOREM RODZINY Z UKRAINY I POMÓŻ POMAGAĆ

Our users created 1 179 419 fundraisers and raised 1 233 432 488 zł

What will you fundraise for today?

Updates4

  • Mogę zacząć przedstawiać Wam brata Danila. Viktoria wyczekuje swojego drugiego syna, który będzie miał na imię Arciom i planowo przywita ten świat 30 maja. Maluszek i mama czują się dobrze. Dzięki zebranym środkom mogę zacząć przygotowywać wyprawkę do porodu. Jesteście wielcy! 🙏👩‍🍼🤰🏻//  I can start introducing Danil’s brother to you.  Viktoria is expecting her second son, Arciom, and he will welcome this world on 30th May.  The baby and mom are doing well.  Thanks to the collected funds, I can start preparing the layette for childbirth.  You are great! 🤰🏻👩‍🍼🙏image

    0Comments
     
    2500 characters

    No comments yet, be first to comment!

    Read more
There are no updates yet.

There are no updates yet.

Description

Kto lepiej zrozumie potrzeby jednej rodziny, jak nie druga rodzina... Dlatego powstał pomysł, który umożliwia Wam wspieranie ludzi, których chcę Wam przedstawić. To właśnie tu możecie poznać rodziny, którym pomagacie, dowiedzieć się jak zamieniłam wasze wsparcie finansowe w realną pomoc. Osobami, którymi się opiekuję pomagam bardzo personalnie, z uwzględnieniem indywidualnych potrzeb. Postawiłam sobie za cel usamodzielnić swoich podopiecznych, chciałabym aby poczuli się w nowym otoczeniu możliwie swobodnie i pewnie. 

Przez ostatni czas, dzięki wielu działaniom pomocowym, udało mi się zapewnić rodzinom z Ukrainy dach nad głową, produkty pierwszej potrzeby, odzież oraz zapewnić wyżywienie, jednak kolejne dni w Polsce pokazują, że życie toczy się dalej. Nadszedł czas na "dobry plan", trzeba iść do przodu, znaleźć pracę, wynająć mieszkanie, zapewnić dzieciom szkołę i przedszkole. Spróbować żyć "normalnie", jak kiedyś... Moja rodzina, najlepiej dostrzega to jak wiele jest do zrobienia, dlatego dumnie chwalę się najpiękniejszym certyfikatem, jaki mogłam dostać.

le6ad0a941fc8a3f.jpegTo nowy, polski rozdział życia, nowy start, do którego chcę przygotować rodziny, którym pomagam. Potrzeby, które się obecnie pojawiają nie kończą się na ubraniach i jedzeniu. Piszę teraz o wyprawce do szkoły dla 8 dzieci, o komputerze, o wynajęciu mieszkania w pobliżu szkoły, o wizytach u lekarza kobiety spodziewającej się dziecka, o wózku, łóżeczku, o dodatkowych zajęciach po szkole, o butach na wiosnę, o obiadach na szkolnej stołówce, o płatnym przedszkolu, o szkolnych wycieczkach... 

photo-output.JPG

Pomoc, o którą się zwracam, nie jest tylko "pomocą dla Ukrainy", to ogromne wsparcie z dedykacją dla Danila, Nikona, Dimy, Ludy, Goszy, Olesi, Luby, Vasila, Pawlika, Julii, Nastii, Viktorii, Julii i Pawlina . Te imiona to nasi goście, którzy są bezpieczni dzięki naszemu zaangażowaniu oraz wsparciu przyjaciół i sąsiadów. Aby móc dalej skutecznie pomagać zwracam się do Was z prośbą o sponsoring rodzin, którymi się opiekuję. Opiszę Wam różne historie, a wraz z nimi różne potrzeby :)


RODZINA Z BOROWIC - jako pierwsza przyjechała 7 osobowa rodzina, odebrałam ich z dworca w Lubaniu, na który dotarli po kilku dniach ciągłej podróży. Zmęczeni i smutni, z reklamówkami w rękach czekali na mnie z nadzieją, że pomogę znaleźć im spokój i wytchnienie. Mama, babcia i 5 dzieci.  Połączyłam siły z koleżanką, która udostępniła rodzinie cały domek letniskowy, wzięła na swoje barki koszty utrzymania domku na czas ich zamieszkania. Domek jest oddalony 25min drogi od mojego domu, dlatego ja wzięłam odpowiedzialność za opiekę nad rodziną. Dzięki pomocy wspaniałych ludzi z Kanady, udało mi się przygotować wyprawkę dla wszystkich osób, w kilka dni [jesteście wielcy!]. Jesteście moją drużyną od cudów, wierzę w to bardzo mocno. Od kilku dni weszliśmy w nowy etap, pojawiły się potrzeby związane z rozpoczęciem nauki w szkole, tj.: plecaki, piórniki, obuwie, dodatkowa odzież, płatne obiady na stołówce, komputer itd. Dzieci zaczynają szkołę od 22 marca, więc wszystko jest potrzebne na już. Mama rozpoczyna pracę przy pracach ogrodowych, nie ma odpowiedniego obuwia i stroju. Pomagając jej w przygotowaniu do pracy, dajemy szansę na zarobienie pieniędzy oraz umożliwiamy aktywność zawodową. Marzę, aby dzieci mogły choć na moment zapomnieć o tym co zmusiło ich do przyjazdu do Polski, żeby mogły żyć godnie i dotrzymywać kroku swoim polskim rówieśnikom. To mój cel nr 1 dla rodziny z Borowic. 


2+1 CZYLI SPODZIEWAJĄCA SIĘ DZIECKA WIKI I JEJ SYN DANIL- kolejnymi osobami, które do nas przyjechały były Wiktoria, jej syn Daniel oraz maluszek, który dopiero przyjdzie na świat w maju. Wiedziałam, że ta pomoc nie będzie krótkoterminowa, że znalezienie pracy nie będzie głównym priorytetem dla Wiktorii, że wspólną przestrzeń będziemy dzielić długi czas, tym samym paraliżowała mnie myśl, jak trudna i stresująca jest sytuacja w której znalazła się Wiki.  Kiedy przyjechała, ze łzami w oczach poprosiła, żeby sprawdzić, czy z dzieckiem wszystko dobrze. Przyjechała z Zaporoża, a granicę przekraczała na piechotę, miała za sobą godziny wędrówki i kilka dni ciągłej podróży w pociągu. Dotarła z torbą i reklamówką, błyskawicznie zorganizowałam odzież, środki czystości i umówiłam ją do lekarza. Maluszek czuje się świetnie, jego mama również, a spokój który do niej przyszedł wzruszył ją na długi czas. Wiktoria i jej 12 letni syn Daniel zamieszkali w moim domu razem z moją rodziną. Z dnia na dzień jest nam razem coraz raźniej. Wspólnymi siłami, udało mi się przygotować wyprawkę szkolną dla Daniela oraz zaczęłam kompletować wyprawkę dla maluszka. Jeżeli czyta to właśnie jakaś mama, to wie jak wiele rzeczy jest do zdobycia i kupienia... Od 17 marca Daniel zaczął naukę w szkole, całe wyposażenie udało mi się sfinansować z własnych środków, ale przed nami szkolne wycieczki, letnie ubrania i obuwie, zakup podstawowego sprzętu komputerowego itd. Bardzo chciałabym zapisać Daniela na zajęcia sportowe na basenie, aby mógł uczyć się pływać razem z moimi dziećmi, które na takie lekcje uczęszczają. Trzymam kciuki, że wspólnie uda się nam to osiągnąć. 


OLESIA, GOSZA I NIKON Z POŁTAWY (k. Charkowa) - w moim domu wciąż czekał przygotowany pokój, gotowy przyjąć 3 osoby, okazało się, że czekał na Olesie i jej synów. Dotarli do Jeleniej Góry 11 marca i dołączyli do nas. W Ukrainie został mąż Olesi, tato chłopców a dzielna mama, próbuje zapewnić dzieciom bezpieczeństwo i normalność w nowej polskiej rzeczywistości. Udało mi się pomóc rodzinie i zorganizować potrzebną odzież, obuwie i środki czystości. Mieszkamy razem w jednym domu, wspólnie dbamy o to aby nikt nie chodził z pustym brzuchem. Chłopcy zaczęli 18 marca naukę w szkole i przedszkolu, a co za tym idzie doszły kolejne potrzeby. Wyprawka szkolno-przedszkolna zorganizowana, ale przed nami wycieczki, letnia odzież, zajęcia dodatkowe, opłaty za przedszkole, opłaty za obiady w szkole i przedszkolu. Dzięki dobremu sercu dyrekcji przedszkola, placówka jest dla nas bezpłatna do końca marca, później koszt utrzymania opieki przedszkolnej będziemy pokrywać z domowego budżetu. Olesia jest fotografką, zaczęła przygotowywać się do rozpoczęcia pracy w Polsce. Opieka przedszkola i świetlicy umożliwia jej świadczenie usług i zarabianie pieniędzy. Olesia wraz ze swoją koleżanką planują wynająć małe mieszkanko, aby być bliżej szkoły i aby się usamodzielnić. Pomyślałam, że szalone pomysły to tylko z Wami, dlatego największą pomocą dla Olesi i jej koleżanki Julii będzie opłacenie wynajmowanego mieszkania na 6 miesięcy do przodu. Da to dziewczynom komfort pracy, a zarobione środki będą mogły przeznaczyć na oszczędności. To będzie dla nich prawdziwym wiatrem w żagle. 


Chcąc spełnić wszystkie powyższe marzenia i zapewnić moim podopiecznym dostęp do dedykowanej pomocy, potrzebuję zebrać ok. 40.000 zł. Jeżeli jakaś część tej kwoty pozostanie niewykorzystana, przeznaczę ją na ogólne wsparcie dla Ukrainy. Jeżeli sytuacja będzie się przedłużać, a możliwości pomocowe w kraju będą się wyczerpywać, będziemy walczyć dalej. Do dzieła kochani!


ENGLISH VERSION


Who will understand the needs of one family better than the other family ... That is why an idea was created that allows you to support the people I want to introduce to you. It is here that you can meet the families you are helping, find out how I turned your financial support into real help. 

I help the people I look after personally, taking into account individual needs. I set myself the goal of making these families independent, I would like them to feel as free and confident in their new surroundings as possible.

Recently, thanks to help, I have managed to provide families from Ukraine with a roof over their heads, basic necessities, clothes and food, but the following days in Poland show that life goes on. The time has come for a "good plan", you have to move on, find a job, rent an apartment, provide school and kindergarten for the children. Try to live "normally", as it used to be ... My family sees best how much there is to do, that's why I proudly boast of the most beautiful certificate I could get.


This is a new, Polish chapter of life, a new start for which I want to prepare the families I help. The needs that arise today do not end with clothes and food. I am writing now about a layette for school for 8 children, about a computer, about renting apartment near the school, about visits to the doctor of an expecting woman, about a stroller, a cot, about extracurricular activities after school, about shoes in the spring, about lunches at the school canteen , about paid kindergarten, about school trips…


The help I am asking for is not only "help for Ukraine", instead, it is a huge support with dedication to Danil, Nikon, Dima, Luda, Gosz, Oleś, Luba, Vasil, Pawlik, Julia, Nastia, Victoria, Julia and Pawlin. These names are our guests who are safe thanks to our commitment and the support of friends and neighbors. In order to be able to continue to help effectively, I am asking you for sponsorship of the families I look after. I will tell you different stories and with them different needs these families have.


FAMILY FROM BOROWICE - a family of 7 was the first to come, I picked them up from the railway station in Lubań, which they reached after a few days of continuous travel. Tired and sad, with plastic bags in their hands, they were waiting for me, hoping that I would help them find peace and respite. Mom, grandmother and 5 children. I joined forces with my friend, who shared the whole summer house with her family, took on her shoulders the costs of maintaining the cottage for the duration of their residence. The house is 25 minutes away from my house, so I took responsibility for taking care of the family. 


Thanks to the help of wonderful people from Canada, I was able to prepare a layette for all people in a few days [you are great!]. 

You are my miracle team, I believe that very much. 

In last several days, we have entered a new stage, there are needs related to starting school, such as: backpacks, pencil cases, shoes, additional clothing, paid lunches in the canteen, computer, etc. Children start school on March 22, so everything is urgently needed . Mom starts working in the garden, she does not have the right footwear and clothes. By helping her prepare for work, we give her a chance to earn money and become more and more independent. 

I wish that children could forget for a moment what made them come to Poland, so that they could live with dignity and keep up with their Polish peers. This is my No. 1 goal for a family from Borowice.


2 + 1 OR AN EXPECTING BABY WIKI AND HER SON DANIL - the next people who came to us were Wiktoria, her son Daniel and a baby who will be born in May. I knew that this help would not be short-term, that finding a job would not be the main priority for Victoria, that we would share a common space for a long time, thus paralyzing me with the difficult and stressful situation in which Wiki found herself. When she arrived, with tears in her eyes, she asked to check if the child was all right. She came from Zaporizhia, and she crossed the border on foot, she had hours of hiking behind her and several days of continuous travel on the train. She arrived with a bag and a plastic bag, I quickly arranged clothes, cleaning products and made an appointment to see the doctor. The baby feels great, and so does his mother, and now knowing her baby is doing well brought some much needed peace and comfort. 


Wiktoria and her 12-year-old son Daniel live in my house with my family. We are bonding more every day. Together, I managed to prepare school supplies for Daniel and started to complete the layette for the baby. If a mother is reading this, she knows how many things there are to get and buy ... 


On March 17, Daniel started studying at school, I managed to finance all the equipment with my own funds, but there are school trips, summer clothes and shoes ahead of us, purchase of basic computer equipment, etc. 


Although it might be a lot, I would love to enroll Daniel in swimming lessons so that he can learn to swim with my children who attend such lessons. I keep my fingers crossed that we will be able to achieve this together.


OLESIA, GOSZA AND NIKON FROM PŁTAVA (near Kharkiv) - there was still a prepared room waiting in my house, ready to accommodate 3 people, it turned out that he was waiting for Oleś and her sons. They arrived in Jelenia Góra on March 11 and joined us. Olesia's husband stayed in Ukraine, boys' father and a brave mother, trying to ensure safety and normality for children in the new Polish reality. I was able to help the family and organize the necessary clothes, shoes and cleaning supplies. We live together in one house, together we make sure that no one walks with an empty belly. On March 18, the boys started education at school and kindergarten, and thus new needs arose. School and kindergarten layette organized, but there are trips, summer clothes, additional activities, kindergarten fees, fees for lunches at school and kindergarten. Thanks to the good heart of the kindergarten management, the facility is free for us until the end of March, then the cost of maintaining the kindergarten care will be covered from the home budget. Olesia is a photographer, she is getting ready to start working in Poland. The help of the kindergarten and afterhours program allows her to provide services and earn money. Olesia and her friend plan to rent a small apartment to be closer to the school and to become independent. 

I thought that crazy ideas are only with you, so the greatest help for Olesia and her friend Julia would be paying for the rented apartment 6 months in advance. This will give the girls comfort of work, and they will be able to use the earned funds for savings. It will be a real wind in their sails for them.


In order to fulfill all the above dreams and provide my Ukrainian friends with access to dedicated help, I need to collect about PLN 40,000 ( about 10,000 USD). If any part of this amount remains unused, I will allocate it to general support for Ukraine. If the situation continues and the aid available in the country will run out, we will continue to fight. 

I believe that when many people with big ❤️❤️come together we can achieve our goals .

Let’s do it dear friends! .


There is no description yet.

There is no description yet.

The world's first Payment Card. Your mini-terminal.
The world's first Payment Card. Your mini-terminal.
Find out more

Moneyboxes

Add moneybox

Nobody created moneybox for this fundraiser yet. Your moneybox may be the first!

Donations 36

 
Hidden data
4 000 zł
ER
Ewa Rutkowska
1 000 zł
AK
Ania
50 zł
AK
Anna i Sebastian
100 zł
AK
Anna
LM
Lawrence Morgan
4 000 zł
 
Hidden data
2 200 zł
 
Hidden data
hidden
JT
Jan Tymiński
3 zł
 
Hidden data
10 zł
See more

Comments 3

 
2500 characters
  •  
    Anonymous user

    Jan i Renata Pross

    100 zł
  • TS
    The Siwiec Family

    God bless your Family and Country!

    1 000 zł
  • MK
    Mathias Karaskiewicz

    Elke&Maciej

    1 000 zł