Od śrubki do marzenia - renowacja W111 z 1962 roku
Od śrubki do marzenia - renowacja W111 z 1962 roku
Our users created 1 257 323 fundraisers and raised 1 436 814 860 zł
What will you fundraise for today?
Description
Cześć,
Mam na imię Marek i rozpoczynam projekt, który jest dla mnie czymś więcej niż tylko renowacją klasycznego auta. To historia o pasji, wartościach, cierpliwości i wspólnym wysiłku. W centrum tej opowieści znajduje się Mercedes z 1962 roku – samochód z duszą, stylowy i ponadczasowy. Mowa konkretnie o modelu W111 220 D. Wiem jedno: chcę przywrócić mu życie tak, by zachował swój duchowy charakter, ale jednocześnie odpowiadał na potrzeby dzisiejszych czasów.
Z zewnątrz i wewnątrz ma oddychać latami 60., ale detalach ma kryć się nowoczesność. Planuję wprowadzić kilka współczesnych rozwiązań: elektryczne szyby, kamerę cofania, a może nawet klimatyzację i jeśli się uda sterownik ABS – Będzie to możliwe korzystając z części z nowszych modeli Mercedesów, takich jak W124. Będzie to klasyk duszą, a technologią zaś auto współczesne. Chcę zbudować pomost między tradycją, a nowoczesnością – połączyć kunszt dawnych lat z wygodą i bezpieczeństwem dzisiejszej motoryzacji.
Ten projekt to nie tylko motoryzacja. To także droga wychowawcza, którą chcę przebyć razem z moimi dziećmi. Chcę im pokazać, że wartość rodzi się z pracy, że precyzja, cierpliwość i sumienność mają znaczenie. Że w dzisiejszym świecie, gdzie wszystko ma być "na już", można tworzyć rzeczy z sercem, od podstaw. Liczę, że moje dzieci będą uczestniczyły w każdym etapie: od demontażu po lakierowanie, od analizy części po pierwszą przejażdżkę. To moja wizja – i choć nie wiem, czy ich zapał nie zgaśnie szybciej niż mój – to właśnie wspólna droga ma największe znaczenie.
Chciałbym, żeby kiedyś powiedziały z dumą: "robiliśmy to razem z tatą", a może nawet – jeśli będą chciały – pojechały nim do ślubu. Dla mnie to nie tylko projekt techniczny, ale też emocjonalny i rodzinny. Chciałbym, aby ten samochód był czymś, co zostanie w naszej rodzinie na lata. Może stanie się symbolem wartości, które są dla nas ważne – rzetelności, odpowiedzialności i wspólnego działania.
Dokumentacja będzie pełna – zdjęcia, video, relacje. Chcę, by ten projekt stał się inspiracją i lekcją. Dla innych rodziców, dla pasjonatów, dla ludzi, którzy chcą zrobić coś więcej niż tylko obejrzeć filmik w internecie. Chcę pokazać kulisy pracy, rozmowy przy aucie, błędy, sukcesy, zwątpienia i radość z postępów. Wszystko naturalne takim jakim jest, a nie podkręcane dla potrzeb wideo czy pokazania się na social media i obraz przepuszczany przez filtr filozofii sukcesu i ładnego wizerunku. Nagrywać będę moje brudne ręce od pracy przy samochodzie ręce telefonem na początku. Może z czasem uda się zdobyć lepszy sprzęt, jednak to nie jest najważniejsze w tej historii
Dlatego zwracam się do Was z prośbą o wsparcie. Na platformie Zrzutka.pl uruchamiam zbiórkę, dzięki której będę mógł kupić potrzebne części, narzędzia i materiały. Każda wpłata – nawet symboliczna – to cegiełka w tej historii.
Chcę robić wszystko transparentnie: pokażę co jakiś czas w oddzielnym wideo na co zostały wydane środki, co dzięki nim udało się zrobić. Cyklicznie będę publikował listy wydatków – od większych inwestycji po zwykłe zakupy w sklepie.
Zależy mi na tym, by osoby wspierające ten projekt czuły się jego częścią. Dlatego planuję stworzyć specjalne podziękowania, drobne upominki. A jeśli ktoś ze wspierających mieszka blisko – to przejażdżka gotowym Mercedesem będzie również formą podziękowania. Taki moment, by razem poczuć, że warto było podjąć ten trud.
Planuję także zorganizować spotkania na żywo – może kameralne, może plenerowe – podczas których będzie można zobaczyć postępy prac, porozmawiać, wymienić doświadczenia i po prostu poczuć klimat projektu na własnej skórze. Chcę wejść w interakcję z widzami i odpowiadać na komentarze, wiadomości i e_maile – o ile czas pozwoli.
Wierzę w edukację przez działanie. Dlatego każdy odcinek będzie zawierał praktyczne tłumaczenia i porady – od czyszczenia blachy po montaż elektryki. Tak, by nawet laik mógł czegoś się nauczyć, zainspirować lub... po prostu odpocząć przy historii z duszą.
W sensie materialnym startuję prawie z niczym – to trzeba powiedzieć otwarcie. Nie mam podnośnika, ani profesjonalnej ekipy filmowej. Mam serce do działania i zwykły garaż. A jak potrzeba skorzystać z kanału to jest on pod chmurką. Wierzę, że jeśli masz cel i marzenie to niemożliwe nie istnieje,
Wierzę w sukces tego projektu nie tylko z powodu pasji, ale także dzięki zdobytemu doświadczeniu. Ukończyłem technikum mechatroniczne, a następnie studia na Politechnice – na Wydziale Samochodów i Maszyn Roboczych. Przez pewien czas prowadziłem własny samoobsługowy warsztat samochodowy i sam zajmowałem się naprawą aut. Zostały mi po nim nawet podstawowe klucze. Nie jestem więc osobą, która dopiero zaczyna uczyć się od podstaw – choć otwarcie mówię, że wiele jeszcze przede mną, uważam, że mam solidne fundamenty i wiem, z czym się mierzę. Ten projekt nie jest więc dla mnie skokiem w ciemno, ale świadomym wyzwaniem. Dodatkowo – w ramach rozwoju osobistego i motywacji – ukończyłem studia MBA, które nauczyły mnie wytrwałości, planowania i patrzenia na projekty w długiej perspektywie. To wszystko daje mi przekonanie, że jestem gotów – zarówno mentalnie, jak i technicznie – by doprowadzić ten pomysł do końca z Twoją pomocą
Potrzebuję ok 26 tys na zakup Mercedesa 220 B (rok 1962) na sprowadzenie auto do mego garażu, rejestrację ubezpieczenia itp. Zebranie tej kwoty jest dopiero początkiem by realizować marzenia.
Następne kwoty to oraz około 13 -15 tys na W124. Dopiero później dojdzie zakup części i narzędzi, dlatego nie jestem w stanie określić maksymalnej wartości projektu. To tylko początek tej drogi, ale wiem, że z pomocą ludzi dobrej woli, wsparciem społeczności i wiarą w sens tego projektu – można zbudować coś wielkiego.
Będę wdzięczny za nawet najmniejszą wpłatę – taką, która dla Ciebie nie zrobi różnicy w budżecie, ale dla mnie będzie kolejnym krokiem do spełnienia marzenia. Pozwoli zakupić choćby 2 śrubki w motoryzacyjnym Jeśli każdy z moich znajomych, przyjaciół i bliskich dorzuci choćby symboliczną kwotę, to wspólnie ruszymy ten projekt z miejsca. To właśnie w liczbie serc tkwi siła – nie w wielkości pojedynczej wpłaty (choć i takie mile widziane 😊). Dla Ciebie to może być chwila, albo parę złotych, dla mnie – możliwość zakupu narzędzi, części, rozpoczęcia pierwszych prac. Każda cegiełka dla mnie ma ogromne znaczenie. I każda daje nadzieję, że ten pomysł nie zostanie tylko w szufladzie.
Na koniec chcę Ci powiedzieć coś bardzo ważnego – z pełnym przekonaniem gwarantuję, że wszystkie środki z tej zbiórki zostaną przeznaczone wyłącznie na zakup Mercedesa i realizację projektu. Jeśli z jakiegokolwiek powodu nie uda się kupić auta – zwrócę wszystkie zebrane pieniądze, co do złotówki. Nie zatrzymam ich dla siebie, nie wydam na nic innego, nie skorzystam z nich w żaden osobisty sposób. To dla mnie sprawa honoru. Czułbym się niekomfortowo gdyby czyjś budżet rodzinny ucierpiał, a ja nie zebrałbym całej kwoty
To nie jest biznes, to marzenie. A do marzeń trzeba podchodzić z szacunkiem – zwłaszcza jeśli wspierają je inni ludzie. Właśnie dlatego obiecuję Ci pełną przejrzystość, uczciwość i rozliczalność. Każda wpłata to dla mnie nie tylko wsparcie finansowe, ale przede wszystkim zaufanie, które ogromnie doceniam.
Jeśli zdecydujesz się mi pomóc – choćby symboliczną kwotą – będę Ci naprawdę wdzięczny. To znaczy, że jesteś częścią tej historii. I nawet jeśli się nie znamy – w tym konkretnym momencie połączy nas coś ważnego: wiara w to, że warto tworzyć, działać i wspierać się nawzajem.
Wiem, że żyjemy w czasach, w których łatwo się wycofać, trudno zaufać, a jeszcze trudniej uwierzyć, że coś robionego "po cichu", z sercem, może mieć sens. Ale ja wierzę, że dobro wraca. I że jeśli spotkają się odpowiedni ludzie – tacy, którzy chcą coś zbudować, a nie tylko oglądać z boku – to naprawdę może wydarzyć się coś wyjątkowego. Może nie zmienię całego świata, ale jeśli ten projekt da komuś uśmiech, motywację albo siłę, żeby ruszyć z własnym marzeniem, to już będzie warte tego wysiłku. Dziękuję Ci, że jesteś tutaj – że czytasz te słowa, że się nie zatrzymałeś w czytaniu i nie wyłączyłeś strony. To już znaczy bardzo dużo.
Na sam koniec mam do Ciebie jeszcze jedną, równie ważną prośbę – jeśli ta historia Cię poruszyła, jeśli widzisz w niej sens, udostępnij ją dalej. Prześlij znajomym, rodzinie, komuś bliskiemu. Czasem jedno udostępnienie może dotrzeć do osoby, która właśnie szuka takiego projektu, chce pomóc albo sama potrzebuje inspiracji. Każde udostępnienie to kolejny krok, który przybliża mnie do spełnienia tego marzenia. To właśnie dzięki takim drobnym gestom dzieją się rzeczy większe niż my sami.
Nigdy nie wiemy, kto zobaczy daną wiadomość w odpowiednim momencie – a może to będzie ktoś, kto wniesie coś bezcennego do tej historii. Pomagasz mi nie tylko dotrzeć do większej liczby ludzi, ale też budować wokół tego projektu społeczność – opartą na zaufaniu, wartościach i chęci tworzenia czegoś trwałego.
Każde dobre słowo, udostępnienie czy komentarz ma ogromne znaczenie. I za każdy z nich już teraz z serca Ci dziękuję.
Poniżej możesz śledzić moje dziania.
Marek Kosykowski
Jeśli chcesz pogadać to jestem dostępny pod telefonem
733-190-000

There is no description yet.
Create a tracking link to see what impact your share has on this fundraiser. Find out more.
Create a tracking link to see what impact your share has on this fundraiser. Find out more.