id: y28888

PAKO, piesek z dużą głową i małym rozumkiem zbiera na weta

PAKO, piesek z dużą głową i małym rozumkiem zbiera na weta

Our users created 1 186 737 fundraisers and raised 1 247 393 015 zł

What will you fundraise for today?

Description


EDIT:

Pięknie to wyszło i jestem Wam niezmiernie wdzięczna!

Zawsze wiedziałam, że mam wielu genialnych ludzi koło siebie i wielu z Was już wcześniej pomagało mi pomagać zwierzakom, ale to, co teraz zrobiliście rozwaliło mnie na cząsteczki.

DZIĘKUJĘ!

Cel zbiórki (1500zł) osiągnięty w 24h <3

I trochę beczeć mi się z tego powodu chce <3


Pozostawię zbiórkę jeszcze na chwilę otwartą- z nowym celem (2000zł)... bo może się uda jeszcze zebrać trochę kasy na Pipi (cała nadwyżka ze zbiórki na Pako pójdzie na nią).

Historia Pipi- nowej dziewczyny Pako- u mnie na DT (ze stowarzyszenia Podaj Łapę Bullom) tutaj:

https://www.facebook.com/pg/podajlapebullom/photos/?tab=album&album_id=2176641702438810&ref=page_internal


ORYGINALNY TEKST ZBIÓRKI:


Nigdy nie myślałam, że założę zrzutkę dla MOJEGO psa- dziwne to uczucie, choć tyle razy prosiłam w imieniu różnych Fundacji.


PAKO (12letni amstaff)

Pojawił się u mnie trochę niechcący 2,5 miesiąca temu, bo jego Pan został pobity i trafił do szpitala..

Miał być tylko 2 tygodnie.

Potem przyszła corona, Panu zalecili kwarantannę (bo był w szpitalu w trakcie wybuchu pandemii).

I tak Pako miał wrócić do Pana za 2 tygodnie, za tydzień, za kolejny tydzień… minęło 70dni.

Pan w końcu (za namową swojej rodziny i moją) doszedł do wniosku, że lepiej będzie psu na stare lata u mnie.

No i fajnie, bo pies stary i cudny, tak jak lubię, tylko że ja przez COVIDa nie mam wolnych środków płatniczych ;( a stan zdrowotny psa ich wymaga i to szybko.

Już jak tylko go dostałam na przechowanie na pierwsze 2 tyg. poszliśmy do weta, bo mi się coś nie podobało i zaczęły wychodzić u Pako zdrowotne „kwiatki”.

 I tak na start:

- Pako ma w obu jajkach guzy + przerost prostaty- konieczna kastracja -500zł,

- narkoza wziewna (stary piesek) + 50zł do zabiegu

(w miejskiej akcji- kastracji, w której to Warszawa sponsoruje zabieg- może się nie udać, bo do zabiegu pies ma być zdrowy, a Pako nie jest, bo ma guzy i kółko się zamyka)

- kardiolog przed zabiegiem/narkozą (bo pies ma 12 lat) 170zł- wykonane, mamy zielone światło

- rozszerzone badania krwi (przed zabiegiem, no i bo nigdy nie miał) 75-90zł + pobranie

- USG, bo choć guzy na jajkach nie dają przerzutów, to by wypadało sprawdzić resztę psa

- szczepienie na choroby zakaźne (nigdy nie miał, a wypadałoby co 3 lata) 75zł

- kręgosłupek i stawy tylnych łapek- do RTG (bo widać, że pies kuleje i ma nienaturalnie sztywny kręgosłup), a potem się zobaczy (konsultacja u ortopedy minimum 150zł, plus każde zdjęcie RTG 40zł, a zdjęć musi być kilka)

- zdjęcie RTG płuc

- czort wie co jeszcze wyjdzie (Pako wylizuje łapki- może to zwyrodnienia stawów, może alergia, czasem piszczy z bólu, jak się go dotknie do tylnych łap i nad ogonem- a dla tych co nie „amstaffi”- jak amstaff piszczy z bólu, to znaczy, że nie jest dobrze, bo próg bólu w tej rasie jest nienormalnie podniesiony i amstaffy generalnie nie piszczą).

Wersja optymistyczna- może zamknę się w 1500zł za same badania, wizyty u weta i zabieg.

Ja już nie liczę szczepienia na wściekliznę (Pako nie miał aktualnego), odrobaczania (nigdy nie miał), zabezpieczenia na kleszcze (nigdy nie miał), suplementów na stawy/starość i dobrej karmy (do tej pory jadł Chappi) + opłat za antybiotyki, probiotyki i inne dodatkowe akcesoria (maści, kołnierz, przeciwbóle).

I ja bym dała radę sama finansowo… gdyby nie covid…

Mam jeszcze SZCZOTKĘ (mała i zdrowa) i PIPI (na garnuszku Stowarzyszenia Podaj Łapę Bullom).

I dałabym też radę, gdyby tych wszystkich badań i zabiegów u Pako nie trzeba było przeprowadzić na raz.

A tu trzeba na raz, bo…

- Pako jest starszakiem i czasu na naprawienie pieska mało

- Jest zupełnie nieobsługiwalny u weta - nic się przy nim nie da zrobić „na żywca”, bo on chce polizać każdego, cały czas, nie stojąc w miejscu ani sekundy, bo trzeba lizać i koniec, a weź tu utrzymaj w bezruchu 30kg psa, który ma misję polizania weterynarza….

Większość badań/zabiegów trzeba będzie wykonać pod narkozą (najlepiej jedną, żeby organizmu nie przeciążać).

I tu wracam do mojej prośby.

Fundacje/Stowarzyszenia, które normalnie wspierają takich „Pakusiów”, są zapsione po dach i też ledwo przędą w czasach corony, a psów którym trzeba pomóc jest mnóstwo.

Stowarzyszenie „PODAJ ŁAPĘ BULLOM” z którego na DT mam Pipi (wielka miłość Pako, również 12 lat) zgodziło się udostępnić swoje konto, dla tych z Was, którzy mogą i chcieliby odliczyć sobie darowiznę od podatków (info tu: https://www.e-pity.pl/odliczenie-darowizny-na-cele-pozytku-publicznego/)

Nr konta:

Stowarzyszenie "PODAJ ŁAPĘ BULLOM"

os. Dolnośląskie 101/129

97-400 Bełchatów

Santander PL: 07 1090 2705 0000 0001 3586 7722

Santander Walutowy: 63 1090 2705 0000 0001 3588 0100

Tytułem: DAROWIZNA Cielak Pako

Tytuł jest ważny- żeby kasa trafiła na tego konkretnego Pako (o dziwo popularne imię i w Stowarzyszeniu jest jeszcze jeden).

Dla tych, którzy nie mają potrzeby odpisywania darowizny od podatków, a mają wolne chociażby 5-10zł i wolą płatność kartą/blikiem utworzyłam zbiórkę tutaj.

Także ten, tego… głupio mi prosić Was o pomoc finansową dla stworzenia, które już jest „moje”.

Trochę go nie planowałam (miała być Szczotka + jedno stworzenie pod opieką Fundacji/Stowarzyszenia- czyli Pipi).

Na tyle stworzeń mnie było stać.

Pako miał być do przechowania na 2 tygodnie.

Wyszło inaczej.

Okazało się, że zostaje i że jest chory.

I wymaga pomocy na teraz, a nie na raty,

Na to mnie nie stać.

Helpunku.

Dziękuję.

 

There is no description yet.

There is no description yet.

The world's first Payment Card. Your mini-terminal.
The world's first Payment Card. Your mini-terminal.
Find out more

Donations 42

 
Hidden data
250 zł
AK
Artur Kuzyka
200 zł
 
Hidden data
100 zł
 
Hidden data
100 zł
AG
Aga
50 zł
MN
Maria Nawrocka
50 zł
JI
Joanna
50 zł
 
Hidden data
50 zł
AK
Arek Kuźniewski
50 zł
See more

Comments 1

 
2500 characters