Profil organizatora
Katarzyna Maciałek
Nazywam się Kasia. Moje życie zaczęło się od słów, które brzmiały jak wyrok: „Ona nie przeżyje.” „To kwestia dni.” „Nie ma szans na samodzielność.” Urodziłam się z czterokończynowym mózgowym porażeniem dziecięcym. Moje pierwsze lata były walką — nie o marzenia, nawet nie o przyszłość... ale po prostu o to, by zostać na tym świecie choć jeden dzień dłużej. A jednak jestem. Choć tyle razy miałam zniknąć. Jestem, bo się nie poddałam. Jestem, bo ktoś kiedyś podał mi rękę. Jestem, bo w głębi serca wierzyłam, że Bóg ma dla mnie plan większy niż ból i ograniczenia. W wieku 33 lat stanęłam na nogach z kulami. Pół roku później zrobiłam pierwszy samodzielny krok. Krok, którego — według lekarzy — nie miałam zrobić nigdy. Dziś, w wieku 40 lat, chodzę. Mieszkam sama. Pracuję. Studiowałam. Uczę się świata po swojemu, czasem z bólem, czasem ze łzami, ale zawsze z odwagą. Ale prawda jest taka, że ja nie chcę walczyć tylko dla siebie. Chcę żyć tak, aby moje doświadczenie było światłem dla innych. Chcę być głosem tych, którzy boją się mówić. Chcę inspirować tych, którzy dziś leżą na szpitalnym łóżku i myślą, że już nie mają siły. Chcę tworzyć projekty i inicjatywy dla osób z niepełnosprawnością — takie, które dadzą im nadzieję, narzędzia, wsparcie i poczucie, że ich życie też ma sens. Chcę oddawać dobro, które ja sama otrzymałam milion razy. Chcę być narzędziem, przez które przechodzi światło. Ale żeby móc pomagać, muszę najpierw móc żyć. Godnie. Stabilnie. Bez strachu, że jutro zabraknie mi na rehabilitację, terapię, sprzęt czy asystenta. Bez strachu, że moje ciało przestanie współpracować i zabierze mi to, o co walczyłam przez całe życie. Dlatego proszę. Z miejsca, w którym nie ma dumy ani wstydu — jest tylko prawda. Twoje wsparcie nie jest tylko wsparciem dla mnie. To inwestycja w moje kroki... ale też w kroki ludzi, którym chcę pomagać. W projekty, które chcę tworzyć. W dobro, które chcę nieść dalej. Jeśli jesteś tu i czytasz — dziękuję. Jeśli możesz pomóc — stajesz się częścią mojej historii. A ja zrobię wszystko, aby dzięki temu świat stał się choć odrobinę lepszy.