id: ttkt45

Pomóżcie mi żyć i być dalej mamą dla mojej jedynej Córki.

Pomóżcie mi żyć i być dalej mamą dla mojej jedynej Córki.

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
30 340 zł 
z 100 000 zł
30%
1675 dni do końca
233 
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Aktualności23

  • ...i jeszcze jedna ważna informacja dobra, aczkolwiek "boląca" - kolejne zabiegi na lewej stronie buzi, znów ból i spanie na sieddząco, ale oby było co raz lepiej... termin wyznaczony na 04/06/2022

    Czytaj więcej
  • Udało misię umówić wizytę u profesora w Lublinie na 20/04/2022. Czas na konsultację w sprawie mojego uszkodzonego móżdżku i pnia mózgu....

    Czytaj więcej

  • Udało mi się w końcu dodzwonić do Bydgoszczy bo tam tylko w godz 16-18 można się rejestrować a tam non stop zajęte! Ale udało się‼️‼️‼️ 14/07/2022‼️na godz 19. 

    Wizyta 15min 250zł ciekawe co gdy się przedłuży…..⁉️
    Czytaj więcej
  • Kolejny wyjazd 11/02/2022, tym razem do Krakowa do Instytutu Protonoterapii…. Do Bronowickiego Centrum Protonoterapii, po raz kolejny 
    Czytaj więcej
  • 31/01/2022 kolejna "wycieczka" do lekarza, tym razem Radiolog w Tomaszowie Mazowieckim, z polecenia,

    i ...niestety nie mam dobrych wiadomości: … czymkolwiek (co jest dotychczas znane w medycynie) nie chciałabym go (guza) zniszczyć to grozi paraliżem i kolejnymi powikłaniami, gdyż i jest w tak niefortunnym miejscu że nie wiadomo jakie jeszcze powikłania grożą…. Ech

    a z drugiej strony, to znaczy nie ingerując, będzie rósł, a rosnąc- będzie naciskał na wszystko wokół i ... też zagraż wszystkim... i weź chory człowieku, bądź mądryy, ech.....

    Czytaj więcej
  • 12.01.2022.U mnie teraz ciężki czas bo guz urósł już do 13x9mm i trzeba znów działać..,

    ....prawdopodobnie muszę mieć protonoterapię w Monachium lub Essen, a to koszt około 30.000euro lub w Pradze - 50.000euro...

    Bo w Polsce ani nie refundują ani nie naświetlają "mojego" guza.

    Choć w Krakowie jest sprzęt i Specjaliści.

    Jakaś masakra!!!

    Czytaj więcej
  • ...prawdopodobnie czeka mnie jeszcze raz ten sam , bolesny zabieg , by pomóc w domykaniu się lewego oka... ech, ale...co zrobić??? TRZEBA ZNÓW PODJĄĆ WALKĘ, a 26/10 kolejny rezonans magnetyczny głowy z kontrastem, ciekawe jak się ma ten mój niepożądany kumpel - guz.... już niedługo się dowiem!

    Czytaj więcej
  • Wrociłysmy z kontroli u przecudownej Pani Doktor Bożenki .....Dobrze się goi ....a boleć to może do 2 m-cy, albo dłużej. 
    Ech .... i jeden minus to oko i tak się nie domyka ale jest też   plus  to brwi w jednej lini... cieszmy się z małych rzeczy..... pozdrawiam Wszystkich
    Czytaj więcej
  • 01/09/2020... jejku jaki przeszywający ból. A ja jestem tak wytrzymała na ból. Oby było warto!!!!

    Czytaj więcej
  • .....yes, yes, yes już wiem: 25.08.2020 - zabieg!!!!!

    Czytaj więcej
  • Witam, złożyłam papiery by zrobić coś dla mojego lewego (wciąż bolącego, niedomykającego się i z opadającą powieką jednocześnie) oka.

    Kolejne koszty...ech życie!


    i taka ciekawostka (niestety niemiła)


    Córka zawiozła mnie do Bronowickiego Centrum Cyklotronowego w Krakowie na konsultację w celu wykonania terapii protonowej, by pozbyć się tego ( pozostałość lub wznowa - ale rośnie) guza w głowie.

    Niestety niemiła niespodzianka: Ministerstwo Zdrowia nie refunduje takiego zabiegu w Polsce..... ech a kosztach lekarz nawet nie chciał rozmawiać bo są tak ogromne . Ech życie!!!!!



    Czytaj więcej
  • Dziękuję WSZYSTKIM, którzy mi pomagali i wspierali podczas pobytów w Klinice Chirurgii Klatki Piersiowej, Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej WAM- WOJSKOWEJ AKADEMII MEDYCZNEJ W ŁODZI na ul. Żeromskiego 113 !!!!!! DZIĘKUJĘ!!!!

    Czytaj więcej
  • Witam od ponad 2m-cy oddycham samodzielnie :) :) :) Dziękuję z całego serca dr Marcinowi Wawrzyckiemu - myślę, że w obecnej sytuacji uratował mi życie!!!!!

    PO OSTATNIEJ OPERACJI usunięcia kolejnego kawałka tchawicy..... 10.03.2020 Diagnoza niedowład lewej struny głosowej i lewostronna pareza krtani... znów coś.... nie dość, że guz rośnie, ataksja-nie pozwala na samodzielne chociażby poruszanie się, zez poprzeczny, oczopląs, brak smaku, brak węchu, brak słuchu w lewym uchu, to teraz jeszcze po drugiej resekcji tchawicy TO! Ech ŻYCIE!!!! ...ale... NIE PODDAJĘ SIĘ, DAM W KOŃCU RADĘ, mam przecież dla KOGO!!!!!

    Czytaj więcej
  • Dalej walka 10.02,2020 kolejna resekcja tchawicy czyli wycięcie kolejnego kawałka tchawicy bo znów nie było jak oddychać. Oj był ból i łzy ale oddycham..... Niestety cały dzień ze spuszczoną głową bez ruchu w bok... ale dzielna dziewczynka dałam radę szwy już zdjęte, .... niestety pojawiła się ogromna chrypa i głos mi zanika.
    10.03.2020 Diagnoza niedowład lewej struny głosowej i lewostronna pareza krtani.......
    Czytaj więcej
  • Witam. Niestety nie mam się czym pochwalić oprócz mojej woli walki. Wszystko po staremu w ciągu 2019 roku 9 razy byłam w szpitalu ze względu na zwężenie tchawicy, 10razy pełna narkoza , początkowo arganowanie potem stenty aż po resekcję, czyli usunięcie zwężonego odcinka tchawicy.... jednakże wciąż ciężko się oddycha. Jeśli chodzi o ataksję, to wciąż nie utrzymuję równowagi i nie jestem w stanie samodzielnie funkcjonować. wciąż też widzę podwójnie i mam oczopląs a w głowie cały czas się kołuje i wszystko wokół pływa. W głowie też ,wciąż rośnie mój towarzysz życia-guz. Brak słuch w lewym uchu, brak smaku i węchu to małe pikusie w tym wszystkim., Pieniądze te zaoszczędzone i te zebrane od Was mnie wspierających to już wspomnienie. Dlatego proszę pomóżcie mi dalej walczyć.
    Czytaj więcej
  • ...i koleja informacja...po bronchoskopii.... zrost w tchawicy, po odleżynie i w związku z tym przepustowość tchawicy w 50%... trudno się mówi a nawet oddycha... ech
    Czytaj więcej
  • …. I niestety…. Odebrałam wyniki rezonansu z kontrastem…. Guz rośnie i jeszcze oprócz tej informacji kolejna… pojawił się 5mm torbiel szyszynki… ech życie… a kolejnego dnia kolejne… nie fajne informacje…. rozregulowane hormony tarczycy….. ech życie… ile człowiek jest w stanie udźwignąć??? Dziękuję Wszystkim Tym, którzy są blisko mnie i cały czas mnie wspierają. Niestety to także złotówki ratują życie ... DZIĘKUJĘ z całego serduszka
    Czytaj więcej
  • Witam, po operacji usunięcia guza kąta móżdżkowo-mostowego mam objawy ataksji rdzeniowo – móżdżkowej, które niestety postępują i w ciągu tych prawie 2 lat (za kilka dni) stają się coraz bardziej dokuczliwe, choć mało widoczne – z tego co mówią Znajomi, ale Oni wiedzą z jaką wytrwałością i determinacją walczę (ćwiczę) i ile czasu na to wciąż poświęcam, by doprowadzić wszystkie mięśnie (przede wszystkim te głębokie) po czterokończynowym porażeniu i buzię po paraliżu. (Tak wiele zawdzięczam osobom, które mi w tym bardzo pomagają: Rehabilitantom!!!) Do podstawowych objawów ataksji należą: zaburzenia równowagi drżenie kończyn, które związane są z uszkodzeniem móżdżku. ,Poruszam się z pomocą chodzika-balkonika lub z kulą w prawej ręce oraz z kimś pod lewą (mniej sprawną i połamaną) rękę. Samodzielnie niestety nie jestem w stanie się poruszać. Wszyscy(…) twierdzą, że: „oczekuję cudu”…. Mam też problemy z oddychaniem i trudności w połykaniu, krztuszę się - ze względu na zwężenie tchawicy, gdyż powstał zrost po odleżynie . Dokucza mi też oczopląs i zez, których na szczęście (choć czasem na nieszczęście… komisje itp.) nie widać „gołym okiem” zwykłego Człowieka. Niestety nie słyszę również na lewe ucho. Chociaż badania nad odkryciem leku prowadzone są na całym świecie, to jednak nadal takiego leku nie wynaleziono. Symulatory na móżdżek także nie istnieją (mam nadzieję, i wierzę, że ...jeszcze…nie istnieją). Tym, co spowalnia procesy chorobowe jest fizykoterapia. W leczeniu ataksji stosuje się głównie . ćwiczenia metodą tzw. PNF, które umożliwiają przywrócenie tych funkcji, które w wyniku uszkodzenia uległy zaburzeniu. Mam problem z wykonywaniem codziennych czynności, tj.z poruszaniem, chwytaniem drobnych przedmiotów, połykaniem, oddychaniem. Ćwiczenia PNF mają za zadanie wykorzystanie zdrowych części układu nerwowego, które służą do odtworzenia tych funkcji. Niestety, ponieważ w dalszym ciągu w mej głowie jest guz – czyli jestem tzw. „ONKOLOGICZNA” nie należy mi się pomoc z NFZ: żadne sanatorium. Będę mogła z nich skorzystać po zupełnym wyleczeniu…(!!!) Dziękuję Wszystkim Tym, którzy są blisko mnie i cały czas mnie wspierają. Niestety to także złotówki ratują życie ... DZIĘKUJĘ z całego serduszka
    Czytaj więcej
  • 03.03.2018r. jestem po operacji oczu - niestety trzeba było ciąć obie gałki oczne... boli.....oj, boli.... na razie wyglądam jak zombi, zaczynam powolutku widzieć, niestety na razie dalej występuje dwojenie obrazu, ale Lekarz ostrzegał, że może konieczna będzie reoperacja, gdyż za pierwszym razem może nie wystarczyć, wszystko to takie skomplikowane. Trzeba walczyć dalej!!!!!
    Czytaj więcej
  • 4 stycznia 2018 operacja na oko nie doszła do skutku... mam nadzieję, że 01.03.2018 dojdzie już do skutku.
    Czytaj więcej
  • 6.903,80 zł - Dziękuję Wszystkim za ten koncert charytatywny. Dziękuję za te "Wielkie Serca"mi okazane. Życzę ZDROWIA!!!!
    Czytaj więcej
  • Z całego serduszka Wam Wszystkim DZIĘKUJĘ za okazywaną pomoc.I życzę zdrowia, bo z resztą można sobie w mniejszym lub większym stopniu poradzić.
    Czytaj więcej
  • Tak bardzo Wam wszystkim dziękujemy za okazaną pomoc. Moni i Dagusia. Zawsze było mi łatwiej pomagać niż o pomoc prosić niestety los jest przekorny. Pozdrawiam Was Wszystkich, przesyłam buziaczki i życzę dużo, dużo zdróweczka
    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

Witam Was wszystkich w trakcie mojej „długiej podróży”. Powolutku wracam do żywych, jednak mniej sprawnych. Nazywam się Monika Marciniak. Mam 42 lata, jestem mamą samotnie wychowującą córkę. 22.11.2016roku miałam operację usunięcia nowotworu kąta mostowo-móżdżkowego. Niestety nastąpiły powikłania. Wylew krwi do mózgu (udar krwotoczny), wodogłowie i czterokończynowe porażenie. Ponad 2m-ce byłam w śpiączce. Byłam roślinką. Wraz z rehabilitantami zaczęłam walczyć. Po 5 miesiącach pobytu w szpitalu, 28.04.2017 wypisano mnie. Moje życie zmieniło się zupełnie. Teraz codzienna rehabilitacja. Dodatkowo: straciłam słuch w lewym uchu, lewa ręka, bark i noga dalej nie wróciły do wcześniejszej sprawności, lewa część twarzy powolutku wraca. Neurolog stwierdził, że mam ataksję(niezborność ruchów). Buja mną tak strasznie, że nie ma jak samodzielnie się poruszać, egzystować, żyć. Okulista stwierdził, że mam niedowład oka, lewe oko nie domyka się, zez i oczopląs. Konieczna jest kosztowna operacja. Niestety moje dochody i pomoc mojej Rodziny i najbliższych mi osób nie wystarczają nawet na ciągłą rehabilitację, leki i inne potrzeby związane z moją chorobą i leczeniem jej powikłań, a teraz jeszcze operacja.

Jest strasznie, co więcej, nadal mam w głowie guza (wciąż czekam na określenie czy jest to pozostałość czy wznowa). Nie wiem co dalej. Chciałabym, żeby wszystko wróciło do normy, żebym znów mogła samodzielnie chodzić, funkcjonować i cieszyć się życiem. Staram się nie poddawać, codziennie ćwiczę i żyję nadzieją, że kiedyś się obudzę i wszystko będzie jak dawniej.

Proszę o każdą złotówkę i z góry bardzo, bardzo dziękuję za każdą wpłatę.

ttkt45-a5b235d0.png

2015r.

ttkt45-4671a135.png

...na moment przed operacją...

ttkt45-e754816b.png

ttkt45-291db5cc.png

...i po...

ttkt45-11f5ff4a.png

...w śpiączce

ttkt45-abdbea04.png

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Nikt nie założył jeszcze skarbonki do tej zrzutki lub żadna z założonych skarbonek nie zebrała środków.

Wpłaty 233

UT
Urszula Tulkowska
50 zł
 
Dane ukryte
70 zł
 
Dane ukryte
20 zł
 
Dane ukryte
20 zł
AD
Angelika Dudkiewicz
ukryta
 
Dane ukryte
70 zł
KP
Kamila
40 zł
RC
Robert Chocholski
241 zł
 
Dane ukryte
18 zł
UT
Ula Tulkowska
100 zł
Zobacz więcej

Komentarze 55

 
2500 znaków

Nasi użytkownicy założyli

864 768 zrzutek

i zebrali

763 293 125 zł

A ty na co dziś zbierasz?