id: zhfd8n

Kombinezon Mollii na stwardnienie rozsiane dla Renaty, by mogła stanąć na nogi i cieszyła się życiem na nowo!

Kombinezon Mollii na stwardnienie rozsiane dla Renaty, by mogła stanąć na nogi i cieszyła się życiem na nowo!

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
Zrzutka została wyłączona przez organizatora
Wpłaty nieaktywne - wymagane działanie Organizatora zrzutki. Jeśli jesteś Organizatorem - zaloguj się i podejmij wymagane działania.
Ta zrzutka nie ma jeszcze skarbonek
Dodaj skarbonkę do zrzutki

Nasi użytkownicy założyli 1 146 383 zrzutki i zebrali 1 194 215 713 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Opis zrzutki

Cześć, jestem Renata. Niebawem skończę 50 lat. Kiedyś wiodłam normalne, szczęśliwe życie. Patrzyłam jak moje dzieci dorastają, pracowałam. I nagle 14 lat temu mój świat się zmienił. Zaczęłam czuć, że coś jest nie tak. Coraz częściej doskwierał mi ból kręgosłupa i drętwienie nóg. Zaczęłam szukać pomocy u lekarzy, specjalistów... Aż w 2017 roku trafiłam do szpitala przy ul. Przybyszewskiego w Poznaniu. Tam poznałam diagnozę, która brzmiała jak wyrok - stwardnienie rozsiane pierwotnie postępujące. Nigdy nie chciałam się poddać. Wiedziałam, że muszę walczyć, choć choroba powoli odbierała mi wszystko. Nie mogłam pracować, życie moje i mojej rodziny musiałam podporządkować pod kolejne wizyty u lekarzy, w szpitalach... Zostałam objęta programem lekowym SM , w domu przyjmuję tabletki sirdalud, co pół roku dostaję w szpitalu wlewy leku na SMS - OCREVUS. Chwytam się wszystkiego, co choć trochę opóźni niszczące dzieło choroby... Niestety to silniejsze ode mnie. Nie da się z tym wygrać. Pomimo leczenia zaczęłam tracić sprawność. Codzienne czynności zaczęły sprawiać mi problemy . Coraz rzadziej wychodziłam do ludzi, choćby na zakupy... Aż nadszedł ten dzień... 5 lat temu, moje nogi odmówiły posłuszeństwa. Nie byłam w stanie już podpierać się na kulach, zostałam skazana na wózek. Od 5 lat nie jestem już w stanie sama wyjść z domu. Nawet tak proste czynności jak poruszanie , uczesanie bądź ubranie się czy też korzystanie z toalety sprawiają mi trudności. Poczułam, że staję się ciężarem dla mojej rodziny. W 2019 roku zostałam babcią. To wielkie szczęście dla każdej kobiety, dla mnie również. Jak każda matka chciałam być wsparciem dla córki i wnuka, niestety moje słabnące ciało nie pozwoliło mi na to. Powoli traciłam nadzieję, pogodziłam się z myślą że już zawsze będę przykuta do wózka i skazana na pomoc innych. I nagle! W kilka dni przed moimi pięćdziesiątymi urodzinami pojawiła się nadzieja! Szansa, na sprawność, na normalne funkcjonowanie, na życie. Trafiałam do ośrodka neuromedi , gdzie miałam szansę testować nowoczesny kombinezon firmy Ottobock - Exopulse Mollii Suit. Kombinezon ten za pomocą impulsów elektrycznych rozluźnia napięte mięśnie i aktywuje te słabsze, jednocześnie zmniejsza odczuwanie bólu przy poruszaniu. Już po pierwszej stymulacji kombinezonem poczułam różnicę, mogłam bez trudu i bólu wykonywać czynności, które wrześniej wydawały się trudne bądź niemożliwe. Efekty przerosły moje najśmielsze oczekiwania! Z pomocą męża i terapeuty udało mi się nawet stanąć na nogi. Poczułam, że znów jestem silna, że znów chcę o siebie zawalczyć. Wiem, że nie będzie to łatwe. Oprócz noszenia kombinezonu będę musiała dużo pracować z fizjoterapeutą, aby dodatkowo pobudzać mięśnie, które choroba bardzo wyniszczyła. Wiem, że jestem w stanie temu sprostać. Niestety, jest przeszkoda, której sama nie pokonam - kombinezon Exopulse Mollii Puls nie jest refundowany dla wszystkich grup pacjentów. Przy odrobinie szczęścia możliwe jest zakwalifikowanie się do częściowej refundacji, jednak na to potrzeba czasu, a niestety choroba z każdym dniem postępuje i nie mogę tego odwlekać.. Koszt takiego kombinezonu to 30 tys złotych plus dodatkowe koszty rehabilitacji, która jest bardzo ważnym elementem. Dla mnie kwota nieosiągalna... Dlatego jestem zmuszona prosić państwa o pomoc, choćby najdrobniejszą wpłatę. Chciałabym abyście uwierzyli we mnie i dali mi szansę na walkę z potworem, który uwięził mnie w domu. Chciałabym kiedyś mieć możliwość odwiedzić syna, czy pójść na dzień babci do wnuka do szkoły . Takie proste marzenia, jednak bez państwa pomocy niestety nierealne... Wiem, że to ogromna kwota, ale jesteście państwo moją jedyną nadzieją.



Poniżej znajdują się dwa linki z efektami mojego testu z kombinezonem Mollii. Po kliknięciu w link zostaną państwo automatycznie przekierowani do filmiku. 


Za okazane serca serdecznie Wam DZIĘKUJĘ .

Renata Galuba

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Lokalizacja

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Skarbonki

Jeszcze nikt nie założył skarbonki na tej zrzutce. Twoja może być pierwsza!

Wpłaty 361

preloader

Komentarze 2

 
2500 znaków