Bezpieczeństwo i weryfikacja na zrzutka.pl

Napisano 25 czerwca, 2017 przez John

Od dnia 12.07.2017r. od godziny 12.00 na zrzutka.pl obowiązują następujące zasady weryfikacji i bezpieczeństwa:

a. dla zrzutek, których Organizator prześle dokumentację potwierdzającą prawdziwość opisu zbiórki, w widoku zrzutki zostanie dodana informacja „Organizator przesłał dokumenty potwierdzające prawdziwość opisu zrzutki”. Po otrzymaniu takiego statusu, organizator zrzutki nie będzie miał możliwości wprowadzania zmian celu i opisu zrzutki. Oznaczenie takie będzie miało taką formę:

weryfikacja_zrzutki

b. dla wszystkich zrzutek charytatywnych, które zgromadzą powyżej 50 tys. zł obowiązuje blokada wypłat do czasu przesłania przez organizatora dokumentów potwierdzających prawdziwość celu lub do czasu przedstawienia innych okoliczności, na podstawie których platforma, z dochowaniem należytej staranności, podejmie decyzję o umożliwieniu dalszych wypłat zgromadzonych środków. Kwota limitu wynika z narzędziowego charakteru portalu i niższy limit uniemożliwiałby swobodne korzystanie z narzędzia wielu osobom zbierającym na cele charytatywne w kręgach prywatnych (np. pomagających komuś znajomemu).

c. ponadto obowiązują wszystkie obowiązujące dotychczas zasady dotyczące weryfikacji osobowej (opisane tutaj) i wypłat (opisane tutaj). Bez zmian pozostają zatem też oznaczenia dotyczące poziomu weryfikacji samych organizatorów czyli zaznaczone na fioletowo ikony pod imieniem i nazwiskiem organizatora oznaczające weryfikację organizatora zrzutki przelewem, dowodem osobistym i facebookiem:

profil

Zachęcamy do dokładnego sprawdzania osób, którym przekazujecie środki w ramach naszego systemu - wskazane wyżej oznaczenia pomogą podjąć właściwą decyzję, a opcja 'zadaj pytanie organizatorowi tej zrzutki' pozwoli na zadanie pytań organizatorowi zrzutki jeśli pojawią się dodatkowe pytania.

Opracowane przez:

zrzutka.pl


Aby dodać komentarz lub


Jak Bsz

25.07.2017 23:29

Cześć! Zbieram na stabilizator 3 osiowy firmy Feiyu Tech MG 2. Moją pasją jest fotografia, był bym wdzięczny gdybyś wpłacił nawet 3 zł. Dzięki Tobie mogę kupić rzecz, która bardzo mi się przyda. Wpłacając pieniądze wesprzesz moją działalność :)


Bożena Wojtaszek

18.09.2017 0:56

Witam. Chciałabym uzbierać na zimowisko dla moich dzieci i na sprzęt dla nich.Przynajmniej na podstawowe rzeczy takie jak kask,gogle czy kurtka.


Anna Rzeźniczuk

13.11.2017 9:31

Witam. Zbieram na behawiorystę i zakup feriwaya i zylkenev dla kotki, którą adoptowałam za schroniska http://www.schroniskomilanowek.pl/index.php?option=com_sobipro&pid=56&sid=1276:Koko&Itemid=12. Dałam jej kochający dom ale potrzebuję środku aby pomóc jej wyjść z tego stanu. Przede mn.. rozwiń trudny czas. Zdecydowałam się na adopcję ok.10 letniej kotki, która trafiła do schroniska po po śmierci opiekuna. Koteczka ma depresję. Była przerażona schroniskiem. Na początku odmawiała jedzenia i picia. Teraz je i pije ale nadal nie pozwala się do siebie za bardzo zbliżyć. Nie pomagają feromony. Taki stan utrzymuje się od 3 miesięcy.. Fimik ze schroniska. https://www.facebook.com/schroniskomilanowek/videos/10156003382039701/?hc_ref=ART6sd1MTEDxvAGvRaN08bOoftdVeQ0LxMyrV7BAzXJqvnJGEJ3tG3qxgKgBLDBwHJY&pnref=story 11 listopda pojechałam po kotkę. Wiem, że to trudna adopcja, wszyscy mnie ostrzegali ale dla kotki to jedyna szansa wyrwać się ze schroniska. Nikt o nią nie pytał. Zapakowanie kotki do transportera graniczyło z cudem. Trwało ponad 20 minut. Prychała, syczała, wyła, gryzła i drapała. Żal było patrzeć jak 2 wolontariuszy próbuje ją zapakować. Cała drogę w samochodzie była spokojna. Po przyniesieniu do domu nie otwieraliśmy od razu transportera. Daliśmy czas na zapoznanie z pokojem. Była cicho ale każda próba zbliżenia kończyła się prychaniem i syczeniem. Po otwarciu transportera wyszła ostrożnie i zaczęła zwiedzać pokój. Zostaliśmy ją sama. Po krótkiej wizytacji pokoju znalazła kryjówkę. Weszła ​od tyłu do łózka, a dokładnie pojemnika na pościel i tak spędziła całą noc i połowę następnego dnia. Dzisiaj wyjęłam pościel i położyłam na łóżku. Po chwili przeniosła się z pojemnika i zagrzebała pod kołdrą. Do niedzieli wieczora w ogóle nie wychodziła. Nie jadła, nie piła, nie załatwiała się. W nocy nastąpił przełom. Wyszła, zjadła i załatwiła się do kuwety po czym znowu się schowała. W domu są jeszcze 3 spokojne koty, które przebywają w osobnych pomieszczeniach. Będę izolowała i działała intuicyjnie metodą małych kroczków. Bardzo mi jej żal. Chciałabym jej jakoś pomóc. Pomoc specjalisty jest jednak niezbędna.