Leczenie i rehabilitacja... Gdy o zwycięstwie decydują rzuty karne ID: ushk6h

Leczenie i rehabilitacja... Gdy o zwycięstwie decydują rzuty karne ID: ushk6h

11 925 zł z 13 500 zł

88%

11 925 zł

11 925 zł

z 13 500 zł

2 dni

2 dni

do końca

299

299

wspierających
88%
Wpłać na zrzutkę

Aktualności 5

  • Aktualizacja na dzień 29.06


    Ze względu na komplikacje zdrowotne, konieczność przeprowadzenia dodatkowych zabiegów, opłacenia wizyt, zakupu leków, oraz co najgorsze - ze względu na fakt, że urzędnicy, system w tym kraju widzi tylko przepisy a nie ból i bezsilnosc człowieka cel zrzutki został zwiększony o kwotę 2tys złotych. Wynika to wyłącznie z faktu iż jestem zmuszona opłacić tzw dobrowolne ubezpieczenie w ZUS na kolejne 3mce, opłacić zalecone zabiegi w placówkach prywatnych, i do bólu spowodowanego chorobą dochodzi ból i stres spowodowany faktem iż urzędnicy tłumacząc się bezdusznymi procedurami odmawiają jakiejkolwiek pomocy.

    Czytaj więcej
  • u45bf989e48140d5.jpeg

    Czytaj więcej
  • Dzien urodzin za mną, i choc na chwil parę mogłam zapomnieć o smutkach i bólu


    Dzis powrót do szarych, smutnych ścian onkologii, kolejne badania, recepty, zalecenia..


    Cały czas proszę każdą dobrą duszyczkę o wsparcie i nawet najmniejszą cegiełką, oraz udostepnianie zrzutki

    j335c493eb6f5981.jpegs08090d6bb443300.jpeg

    Czytaj więcej
  • Jutro tj. 13. 05 są moje urodziny... A ja mam tylko jedno życzenie - odzyskać zdrowie

    Czytaj więcej
  • W dniu 24.04 zostałam skierowana przez lekarza do specjalistycznego szpitala zakaźnego z podejrzeniem zakażenia koranowirusemj4847b53bb6a98f0.jpeg

    Czytaj więcej

Opis zrzutki

t702dc336f7be86f.jpegWalka z chorobą przypomina wykonywanie rzutów karnych -

Zapada cisza, jest niepewność, potworny strach i szaleńcze bicie serca.

Tak jak piłkarze podchodzący do piłki, tak ja próbuje opanować oddech i myśli, aby skupić się na czekającym mnie zadaniu.

Czy podołam, czy będę mieć jeszcze siły aby wreszcie pokonać przeciwnika.

To jest najdłuższy i najcięższy '' mecz '' mojego życia, jestem już mocno zmęczona i pofaulowana, a pod piłkarską koszulką ukochanej drużyny skrywam bolesne blizny.

W moim meczu przeciwnik nie gra fair, a ja nie mam szans na doliczone minuty, czy rewanż.



W tle słyszę wiele osób, które mi dopingują i motywują do walki, ale cały ciężar i ból spoczywa tylko na moich ramionach.

W dramatycznej walce o zdrowie, tak jak w futbolowym spektaklu zakończenie meczu remisem nie wchodzi w grę.



W batalii o zdrowie i odzyskanie sprawności liczy się każda minuta, wiara i wsparcie drużyny.

Dlatego proszę każdego z Was, abyście dołączyli do mojej drużyny i pomogli w dążeniu do wygranej, i osiągnięciu upragnionego celu.


Walka z nowotworem piersi, zabiegi operacyjne, koszty leczenia, zakupu leków, które w większości są nierefundowane, to nie tylko utrata środków, sił fizycznych i szpecące blizny, ale przede wszystkim to spowodowało, że straciłam wszelką radość, przestałam wierzyć w lepsze jutro.


Mimo to powtarzałam sobie, że ten koszmar niedługo się skończy, a ja znów będę mogła cieszyć się życiem i uśmiechać idąc na stadion by przeżywać piłkarskie emocje.


Gdy w lutym tego roku dowiedziałam się, że przeciwnik uderza w układ kostny, i doszło min. do nieodwracalnego porażenia nerwu, co skutkowało iż moja prawa stopa jest niewładna, straciłam zupełnie wole walki.

Rozrywajacy ból, bezsilność, nieprzespane noce to wszystko towarzyszy mi niemal każdego dnia.

Porażenie nerwu i w efekcie tzw. opadająca stopa i objawy końskiego ogona, to sprawiło iż krzyczałam z bezsilnosci wychodząc z gabinetu lekarskiego.


Powtarzałam do jednego z lekarzy, że mogę żyć bez tarczycy, z zoperowanymi piersiami, ale nie wyobrażam sobie funkcjonowania z niewladną stopą.

Zupełnie się poddałam...


Stąd bardzo proszę każdego z Was o wsparcie.


Środki finansowe są niezbędne do :


*kontunowania leczenia, opłacenia specjalistycznych wizyt i zabiegów

*zakupu niezbędnego sprzętu ortopedycznego i rehabilitacyjnego, których to Narodowy Fundusz Zdrowia nie pokrywa ze względu na absurdalne limity i

procedury

Urzędnicy broniąc się przepisami mają za nic zalecenia kolejnych lekarzy, którzy walczą o moje zdrowie

* opłacenia kosztów fizjoterapii

*zakupu leków

*zakupu sprzętu i akcesoriów umożliwiających mi codzienną rehabilitację,

łatwiejsze poruszanie się,

czy wykonywanie najprostszych czynności



Przede mną kolejne długie tygodnie walki, a każda złotówka jest potrzebna abym mogła wdrożyć wszystkie zalecenia.


Zgodnie ze wskazaniami lekarskimi będę poddana kolejnej operacji na dwóch odcinkach kręgosłupa, jednakże zabieg ten był wstrzymany ze względu na panującą sytuację epidemiologiczną w kraju.


Na chwilę obecną jestem poddawana leczeniu min. sterydami, otrzymuję silne środki przeciwbólowe, oraz leki stosowane min. u pacjentów po udarze i jestem pod opieką dwóch specjalistycznych szpitali.




Coronavirus sprawił iż większość z Was jest teraz '' unieruchomiona'' w swoich domach.

Ale jest to tylko chwilowe, i w końcu będzie można swobodnie wyjść, pójść na spacer i wrócić do normalnego życia i obowiązków


Bez Waszej pomocy i drużynowego wsparcia, ja będę już zawsze unieruchomiona i nie odzyskam nawet częściowej sprawności, oraz życia które kocham tak samo bardzo jak piłkę nożną.










Wpłacający299

 
Dane ukryte
25 zł
 
Dane ukryte
ukryta
 
Dane ukryte
10 zł
 
Dane ukryte
25 zł
 
Dane ukryte
10 zł
 
Dane ukryte
20 zł
O
Ola
10 zł
 
Dane ukryte
50 zł
 
Dane ukryte
50 zł
 
Dane ukryte
50 zł
Zobacz więcej

Komentarze8

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

522 001 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?