id: sjatmd

MagnetarTechProject - projekt technologii transportu elektrycznego dla rozwoju astronautyki i cywilizacji interplanetarnej.

MagnetarTechProject - projekt technologii transportu elektrycznego dla rozwoju astronautyki i cywilizacji interplanetarnej.

210 zł 
z 100 000 000 zł
0%
3103 dni do końca
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Opis zrzutki

Ideą MagnetarTechProject jest przekształcenie cywilizacji do formy interplanetarnej, poprzez zastosowanie w astronautyce, technologii lotu elektromagnetycznego przy jednoczesnym rozwoju recyklingu odpadów industrialnych. Jest to prawdopodobnie jedyna skuteczna alternatywa rozwiązania niedoboru zasobów, braku taniej energii i pozostałych problemów cywilizacji, w kontrze do redukcji populacji za pomocą takich "zdobyczy" nauki i techniki jak bomba atomowa, broń chemiczna, "szczepionki", czy innych pseudohumanitarnych sposobów. W tandemie z "elitami" idzie cała ludzkość o niestety przeciętnie niskiej świadomości ekologicznej, nie żądająca choćby wprowadzenia biokompatybilnego plastiku konopnego. Użycie naturalnych substancji w procesie produkcji, powinno być zawsze promowane a sztucznych zawsze wypierane. Szczególnie w technologiach towarzyszących życiu codziennemu, zwłaszcza tych mających kontakt z żywnością. Zarówno producent jak i konsument nie poczuwa się by rozwiązać problem lawinowo rosnącej masy zanieczyszczeń poprodukcyjnych i pokonsumpcyjnych. Tak góra jak i dół społeczeństwa zaśmieca planetę wytwarzając około 400 milionów ton ropopochodnego plastiku rocznie, jednak recykling obejmuje nie więcej niż 20 procent. Reszta plastiku trafia rykoszetem w środowisko, gdzie oprócz ton innych zanieczyszczeń o których się głośno nie mówi, zalegających w każdym zurbanizowanym zakątku planety, rozpada się na nanocząstki, które wpadając w łańcuchy pokarmowe, niszczą ekosystem i w konsekwencji samego człowieka a roztropnego pomysłu na rozwiązanie problemu, jak nie było, tak nie ma.


Mamy za to kryzys gospodarczy wywołany konfliktami o zasoby, głównie złoża i paliwa kopalne, kryzys społeczny spowodowany industrializacją rozdzierającą przymusem pracy rodzinę jako podstawową komórkę zdrowego społeczeństwa, technicyzacja życia lawinowo redukująca zdolności umysłowe człowieka, redukcja miejsc pracy, pozbawiająca człowieka godnego miejsca do życia w antyludzko zorganizowanym systemie. Cywilizacja zatrzymała się w pół kroku, jednak teraz pozostał szybki krok naprzód, w przeciwnym razie czeka nas jedynie zapaść. Problem tkwi w tym, że zarówno kapitalizm, socjalizm, jak i ich dotychczasowe, widoczne obecnie hybrydy, nie rozwiązały nawet fundamentalnych problemów jak choćby braku żywności aby na tej pełnej wielu możliwości planecie, nikt nie umierał z głodu, a są to podwaliny zdrowej cywilizacji! Dochód podstawowy i inne socjalistyczne zabiegi kosmetyczne nie rozwiążą problemu, ponieważ oprócz technologii produkcji taniej żywności, energii czy wody pitnej, zapewnionej do przetrwania na powierzchni Ziemi, potrzebne są nowe źródła zasobów nieodnawialnych a z nimi nowa gałąź gospodarki, której długo nie wchłonie automatyzacja i robotyzacja, a która pozwoli uczynić wszelkie zasoby być może nawet BEZPŁATNYMI, tak jak bezpłatny jest tlen potrzebny do oddychania. Takim sektorem jest właśnie astronautyka. Stracono przeszło 100 lat od początku elektryfikacji, odrzucając ją w całości na korzyść paliw kopalnych, aby obecnie ponownfie do niej wrócić. Deja' vu?? Dlatego teraz, ze względu na wykładniczo postępujący wzrost zaludnienia planety, przy jednoczesnym braku technologii pozwalającej na tanią eksplorację przestrzeni kosmicznej, realizuje się utajoną depopulację, aby odzyskać, choć część zmarnowanego niepotrzebnie czasu i zasobów.

Za brak technologii odpowiada zależne od finansów, a więc i koncernów, skorumpowane jak pozostałe instytucje, hermetyczne środowisko naukowe, hamujące rozwój nowych teorii naukowych a co za tym idzie, także i technologii. Nauka blokuje umysły, a wielki kapitał blokuje naukę. Samonapędzające się obłędne koło i jedyne w świecie działające Perpetuum Mobile. Cały problem opartej o kapitał cywilizacji, tkwi w tym, że na sprzedaży zasobów i energii z nieograniczonego źródła, nie można zarabiać, w myśl niepisanej zasady "ekonomiki" - stwórz problem - sprzedaj rozwiązanie.

Zasłona dymna z naturalnego gazu CO2 odwraca uwagę od prawdziwego problemu zanieczyszczeń chemicznych, powstających przy masowej produkcji tanich nietrwałych produktów użytkowych. To toksyczna technologia produkcji powinna być wzięta pod lupę zamiast naturalnego CO2 z którym ziemski ekosystem poradzi sobie koncertowo bez ludzkiej ingerencji. Czym w takim kontekście jest odpowiedzialność za obecny mizerny stan ekologii w procesie produkcji i na kim właściwie spoczywa? Kolejne fazy światowego kryzysu pogłębiają ten stan, w którym wielkie idee, rozwój społeczny, kultura, sztuka, szlachetne cechy jak odpowiedzialność za czyny i słowa, skromność, dyscyplina, w miarę zwiększających się trudności przetrwania, zdewaluowały się i zastąpione zostały (pozorną) wolnością od pasa w dół, ucieczką w świat wirtualny (tak- jest to ucieczka przed niemożliwością samorealizacji w świecie fizycznym) i rywalizacją o zasoby. Następuje powtórne zezwierzęcenie człowieka o ile pochodzimy wyłacznie od małpy. Proces ten przyspiesza, na domiar 90% ludzkości posiada 10% kapitału i vice versa. Nawet gdy pojawiają się pomysły, prawo blokuje możliwości działania, umacniając z ekonomicznych względów techniczne status quo. Sytuacja wydaje się bez wyjścia jeśli ludzkość nie dokona czegoś wychodzącego poza dotychczasowe ramy. Człowiek sam sobie zablokował postęp z powodu prymitywnych pobudek, co jest porażką istoty inteligentnej!!!


Jest jednak na to sposób. Tak się szczęśliwie składa, że rozwój proponowanego w tytule, wielokrotnie tańszego i bezpieczniejszego transportu w porównaniu do technologii rakietowej, potrzebnego do pracy w przestrzeni kosmicznej, będzie wymagał użycia gigantycznej ilości tworzyw sztucznych ze względu na ich wytrzymałość izolacyjną dla potrzebnego do elektromagnetycznego lotu, wysokiego napięcia.

Projekt może wydawać się nieco futurystyczny, ale wyłącznie droga rozwoju w kierunku masowej interplanetarnej astronautyki jest na tyle skutecznym sposobem dla ludzkości, aby móc trwale pokonać wielowymiarowy pogłębiający się zastój cywilizacyjny, spowodowany walką o kurczące się zasoby, których dowolną ilość można pozyskać z przestrzeni kosmicznej.

Założeniem teoretycznym projektu jest prawdopodobny błąd w teorii fizyki, który trzeba wykluczyć doświadczalnie do czego ma doprowadzić pierwszy, najtańszy ale najtrudniejszy etap projektu. Ostatnie badania wykonane m.in. za pomocą sond YOHKOH, SOHO i TRACE sugerują że Słońce jest ferrytową elektrodą plazmową o litej powierzchni- Wszechświat jest fundamentalnie elektryczny, zasilany intergalaktycznymi długotrwałymi wyładowaniami w postaci włókien plazmowych a reszta zjawisk jest pochodną tej prostej zasady. Zaszła w nauce a konkretnie astrofizyce, błędna interpretacja zjawisk gdy ustalono domyślnie pustą przestrzeń a w niej niedostatek energii, zamiast jej obfitości, obecnej we Wszechświecie wypełnionym niewykrywalnymi fotonami o bardzo niskiej energii, co rzutuje na podejście do problemu energii w życiu codziennym. Odpowiada za to zbiorowa wiara w enigmatyczny dogmat naukowy. Dodajmy, że materia — stan stały, ciekły i gazowy, jest w porównaniu z plazmą (- 4 stan skupienia), wręcz śladową substancją we Wszechświecie. Poszukiwanie energii w materii nie może być właściwym kierunkiem poszukiwań skoro wiemy że to materia powstaje z energii a nie odwrotnie.


Od dziecka interesowałem się astronautyką i astrofizyką, chciałem zostać astronautą, licząc że ludzkość w końcu powróci na Księżyc, ale nie doczekałem się. Pomysł projektu pojawił się zupełnie przypadkiem, gdy zdiagnozowano u mnie tzw. Syndrom Gilberta. Szukając bezinwazyjnej metody leczenia ze względu na genetyczne pochodzenie choroby, zapoznałem się z metodą regeneracji zdrowia za pomocą podwyższonego poziomu ciśnienia powietrza tzw. normo barycznego 1500 hPa / 1,5 bara które jest zbliżone do składu ziemskiej atmosfery sprzed tysięcy lat. Sugeruje to, że genetycznie jesteśmy przystosowani do ciśnienia wyższego niż obecne a w międzyczasie istnienia ludzkości musiał nastąpić kataklizm, którego ślady opisałem na blogu. Nasza planeta uległa zderzeniu z obiektem spoza naszego Układu Słonecznego, co najmniej wielkości Urana (~ 24 tys km średnicy), powodując rozbicie naturalnie monolitycznego płaszcza Ziemi, zmniejszenie średnicy, a więc i masy, zmniejszając poziom grawitacji, a co za tym idzie, grubość atmosfery, powodując w konsekwencji spadek ciśnienia i skrócenie życia ludzkiego. Stopniowe sztuczne zwiększenie ciśnienia atmosfery pomiędzy zakresem 1000 hPa do ~ 1,5 bara, czyli 1500 hPa, powtórnie uaktywnia naturalną zdolność samoleczenia organizmu, generując w szpiku kostnym komórki macierzyste, zdolne zastąpić każdą uszkodzoną komórkę, hamując tempo starzenia organizmu, mogąc pośrednio poprzez kilka pokoleń wydłużyć życie co oczywiście pożądane byłoby w dalekosiężnej astronautyce. Dodajmy też fakt, że obecne na Ziemi warunki biosfery, nie są krytyczne dla przeżycia człowieka. Tak jak zaskakuje zakres tolerancji ciśnienia od 500 hPa do 1500 hPa , tak też znacznie waha się zawartość procentowa gazów w atmosferze zdatnej do oddychania.


Użycie powyższego rozwiązania znacząco poprawi ogólny poziom zdrowia i wydolność fizyczną przyszłych astronautów, minimalizując ryzyko schorzeń związanych ze skutkami wpływu promieniowania kosmicznego, bez konieczności regularnego powrotu na Ziemię. Zwiększy to znacząco zasięg i czas trwania lotów kosmicznych oraz bezpieczeństwo. Wykorzystanie odpadów z tworzyw sztucznych do produkcji masowej ilości kombinezonów w formie egzoszkieletu dostosuje je do tego ciśnienia i jednocześnie wzmocni odporność kombinezonu na urazy mechaniczne takie jak uderzenia mikrometeorów i inne zagrożenia spowodowane trudnymi i niebezpiecznymi warunkami pracy w otwartej przestrzeni kosmicznej. Jednak mimo tego uważam, że odważnych do wykonywania tego zawodu nie zabraknie.

Zastosowanie do zasilania i napędu w elektromagnetycznych maszynach kosmicznych, zaobserwowanego w naturze przez Wiktora Schaubergera, zjawiska plazmowego wiru implozyjnego, powodującego rozdział nadciekłej struktury przestrzeni na ruchome cząsteczki światła, powstającego na podstawie różnicy ciśnień, prawdziwej przyczyny powstawania potencjału elektrycznego, będącego w istocie zasadniczym prawem elektrycznej natury Wszechświata, pozwoli (pamiętając że pola elektromagnetyczne to sfery wypełnione fotonami w ruchu nieliniowym) indukować energię elektryczną bezpośrednio z przestrzeni kosmicznej przez jej wymuszony rozruch i przyspieszyć, majaczące gdzieś na horyzoncie zdarzeń, zasiedlenie pozaziemskich naturalnych obiektów, nie tylko Układu Słonecznego. W przestrzeni kosmicznej można będzie poruszać się elektrycznymi maszynami bez użycia drogich w budowie i eksploatacji silników rakietowych, także w ogromnych przestrzeniach pomiędzy galaktykami wzdłuż łączących je gigantycznych splotach sieci włókien plazmowych, jak po elektrycznie naładowanych szlakach komunikacyjnych. Patrz -"Laniakea". Natomiast w obszarze Układu Słonecznego zredukuje to do zera problem zanieczyszczeń zarówno powierzchni planet, księżyców, jak i ich orbit. Tak ukształtowaną gałąź gospodarki będzie można nazwać profesjonalną elektroastronautyką.


Optymalnym rozwiązaniem dla produkcji takich maszyn, byłyby początkowo, proste w wykonaniu i masowej produkcji, moduły w kształcie sześcianu (kabina) i kuli (silnik) o wymiarach 3,3 × 3,3 × 3,3 metrów, wykonane głównie z tworzyw sztucznych dostosowanych do wymagań kosmicznych. W szczególności odpornych na duże różnice i zmiany temperatury (przykładowo „TECASINT” - 270°C do + 470°C), jednak nie na tyle duże, jakie występują w technologii rakietowej, ponieważ w trakcie lotu przez atmosferę, będzie możliwa ale nie będzie już konieczna tak wielka prędkość i krótki czas lotu, ograniczony pojemnością zbiorników paliwa, których nowa technologia nie potrzebuje. Zastosowana technologia wysokiego napięcia, zakłócająca z łatwością wykładniczo malejący wraz z odległością od powierzchni, niskoenergetyczny, fotonowy strumień grawitacyjny, będący słabym oddziaływaniem stałego, doziemnego prądu elektrostatycznego, wywoływanego "tarciem" o składnik budulcowy przestrzeni (nierejestrowalne fotony z powodu ich bardzo niskiej energii), pozwoli opuścić magnetosferę bez przeciążenia (~ 4 G w przypadku Ziemi), co umożliwi pracę w przestrzeni kosmicznej każdemu przeszkolonemu na astronautę kandydatowi bez względu na dotychczas wykonywany zawód. Astronautyka stanie się wtedy popularnym zawodem dostępnym także dla ludzi z dużo niższym niż przeciętny, stanem zdrowia.


Kuliste moduły, zamontowane w narożach opisywanej bryły, oprócz zakłócania stałego prądu grawitacyjnego, będą zdolne jednocześnie generować pole elektromagnetyczne z prozdrowotną funkcją magnetoterapii, jednocześnie bocznikując szkodliwe promieniowanie kosmiczne, a także, jak i pozostałe moduły pomieszczeń dla załogi, będą miały możliwość szybkiego i sprawnego łączenia pomiędzy sobą w warunkach kosmicznych, zachowując jednocześnie lekkość i wytrzymałość konstrukcji. Moduły te pozwolą również na wydajną produkcję żywności pod ciśnieniem w każdych warunkach, w zależności od wyboru miejsca przeznaczenia: na wodzie, lądzie, od równika po bieguny, skalistej lub lodowej powierzchni planet i księżyców, pozwalając w konsekwencji na rozbudowę bazy do rozmiarów samowystarczalnego habitatu w niemal każdych warunkach. Rozwiazanie konieczne i potrzebne "na wczoraj" także na Ziemi nawet już w trakcie trwania projektu, aby doraźnie rozwiązać problem niedożywienia. Za pomocą tej technologii będzie także dostepny lekki osobowy transport na orbitę i na trasie do Księżyca. Na orbicie geostacjonarnej (w przypadku planety Ziemi ~ 35 tys. km wysokości nad równikiem) będą mogły powstać magazyny, hotele, osiedla i inne potrzebne obiekty, które z czasem rozwiną się w wielokilometrowe orbitalne miasta. Konieczny jest też transfer niszczącego środowisko przemysłu ciężkiego w tym chemicznego z Ziemi na inne pozbawione życia niezagospodarowane obiekty kosmiczne.


Dostosowanie powierzchni Marsa do masowej produkcji żywności pozwoli zabezpieczyć podstawowe potrzeby dla działań gospodarczych w zakresie pozostałej części Układu Słonecznego, ze względu na dużą procentową zawartość CO₂ w jego atmosferze i optymalne jeszcze w tej odległości od Słońca naświetlenie. Największe księżyce Jowiszowe można zaadaptować dla rozwoju astroturystyki ze względu na najlepsze walory widokowe w Układzie Słonecznym oraz do badania zjawisk protogwiazdowych Jowisza. Planetoidę Westa, można zaadaptować jako bazę dla koordynacji astrogórniczych prac wydobywczych w Pasie Planetoid, który jest pozostałą częścią rozbitego płaszcza Ziemi (około połowy pierwotnej masy), więc powinniśmy znaleźć tam m.in. złoto i inne minerały a nawet szczątki dinozaurów! Zaś z powierzchni Merkurego, będziemy prowadzić regularne badania fizykochemiczne plazmy, zachodzące na powierzchni Słońca. Tytan może służyć jako źródło zasobów chemicznych, Natomiast Tryton i Pluton można zaadaptować jako front naukowo-badawczy i obserwacyjny dalekiego kosmosu ze względu na największą odległość od Słońca i związane z tym najmniejsze naświetlenie nieba, a także najdalej wysunięty kosmodrom dla przygotowania ekspedycji międzygwiezdnych, ze względu na bezpieczeństwo lotu i koszty logistyczne.


Realizując projekt w duchu odpowiedzialności za ekosystem i cywilizację, gdybyśmy tylko chcieli, stworzymy niezależnie od pomysłów rządu światowego, jako zjednoczone tak wspaniałą ideą społeczeństwo całego świata, nową gałąź gospodarki i warunki dla stałej pracy w przestrzeni kosmicznej dla każdego człowieka na nieznaną dotąd skalę, a ilość potrzebnych miejsc pracy wielokrotnie przekroczy liczbę obecnej a nawet przyszłej populacji!!!

W świetle powyższego, wszelkie próby niehumanitnej regulacji zaludnienia uważam za marnowanie niepowtarzalnego potencjału i szansy dla ludzkości.


Pierwszym etapem omawianego projektu jest wykonanie modelu bazy orbitalnej składającej się z 19 sześciennych i 8 kulistych modułów w skali ~1:33 o wymiarach boków 30 cm (w formie nieco większej kostki Rubika) oraz wykonanie pomiarów i testów praktycznych, na co przeznaczona zostanie najmniejsza część środków ze zbiórki. Na YouTube i Brighteon zamieszczę wideo z uruchomienia prototypu.


Drugim etapem będzie nawiązanie współpracy w kooperacji z firmą Siemens (wysokonapięciowe podzespoły elektryczne) oraz firmą Krauss Maffei (elektroizolacyjne obudowy z tworzyw sztucznych) i uruchomienie produkcji prototypu w skali 1:1 o wymiarach boków 10 metrów. Tak wykonane habitaty powinny zostać umieszczone na ziemskich pustyniach i biegunach, aby jak najwierniej odtworzyć surowe warunki panujące na powierzchniach wspomnianych obiektów Układu Słonecznego. Do udziału w projekcie zapraszam odważnych studentów biologii, fizyki, chemii, astrofizyki i astronautyki, którzy już teraz dostosowują swój tryb życia do warunków pracy astronauty. Poszukuję także chętnych do opracowania technologii dla kombinezonu astronauty, odzyskującego tlen z CO2 w elektrycznym, rezonansowym obwodzie zamkniętym, bez użycia ryzykownych środków chemicznych i ciężkich zbiorników, ograniczających użyteczność kombinezonu.


Trzecim etapem projektu będzie nawiązanie współpracy z Polską Agencją Kosmiczną POLSA, jednak w razie braku zainteresowania, co może się zdarzyć, przedstawimy projekt zagranicznym firmom zajmującym się rozwojem technologii kosmicznych m.in. SpaceX, Blue Origin czy Virgin Galactic. Jeśli i tam nie będzie odzewu, ostatecznie otworzymy międzynarodową działalność, gdzie znajdą zatrudnienie inżynierowie, technicy, monterzy i inni chętni do współpracy, bez dyskryminacji ze względu na płeć, poglądy, narodowość i cokolwiek. Jedyną cechą doboru jest chęć współpracy. Do popularyzacji idei zapraszam też młodych aktywistów w tym z Greenpeace, której zależy na zmianie nie tylko klimatu a ograniczającego proekologiczne działania kapitalistycznego systemu.


W obecnej sytuacji idea ta jest warta KAŻDYCH pieniędzy i nie ma czasu na jakiekolwiek podziały między ludźmi, ponieważ wszyscy mamy ten sam genom i ten sam problem. Rozwój astronautyki jest jedyną drogą dla ludzkości, którą można porównać do ostatecznego wyjścia dzieci spod opieki matki, jaką jest w tym sensie dla nas planeta Ziemia - żywy i samoświadomy organizm.

Z czasem powstanie międzynarodowe stowarzyszenie pasjonatów astronautyki dla jej popularyzacji i rekrutacji chętnych do pracy w przestrzeni kosmicznej, gdzie oprócz badania i szkolenia w zakresie wiedzy zawodowej i teoretycznej będą określane zdolności psychospołeczne kandydatów i umiejętności zachowania prozdrowotnej bezmięsnej, odkwaszającej organizm diety a także ogólnego stanu zdrowia i trybu życia, obowiązujące załogę jako mikrospołeczności dobranych odpowiednio grup ludzi, ważne dla bezpieczeństwa i wydłużenia bezkonfliktowego czasu trwania ekspedycji w dalekiej przestrzeni kosmicznej jak przykładowo do wnętrza Sagittarius A, czarnej dziury w naszej galaktyce. Więcej informacji o projekcie na blogger.

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Nikt nie założył jeszcze skarbonki do tej zrzutki lub żadna z założonych skarbonek nie zebrała środków.

Wpłaty 3

 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
9,99 zł

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Lokalizacja

Olimpijska 35, 40-166

Katowice, Poland

Zobacz na mapie
map pin

Nasi użytkownicy założyli

865 386 zrzutek

i zebrali

766 155 410 zł

A ty na co dziś zbierasz?