id: sjatmd

#MagnetarTechProject - projekt technologii transportu elektrycznego dla rozwoju astronautyki i cywilizacji interplanetarnej.

#MagnetarTechProject - projekt technologii transportu elektrycznego dla rozwoju astronautyki i cywilizacji interplanetarnej.

Nasi użytkownicy założyli 913 467 zrzutek i zebrali 876 638 204 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Opis zrzutki

IDEA

Już od siódmego roku życia interesowałem się astronautyką i astrofizyką, mając nadzieję, że ludzkość na stałe powróci na Księżyc i zostanę astronautą. Mimo dziecięcej szczerej pasji i snów pełnych futurystycznych wizji technologicznych nie doczekałem się tego, porzucając wszystko na długie lata, by w konsekwencji zostać ostatecznie elektromechanikiem przemysłowym. Projekt jest fuzją moich dziecięcych marzeń i dotychczas zdobytej wiedzy w zakresie szeroko pojętej elektryczności.


Projekt „MagnetarTechProject” jest zorientowany na przekształcenie cywilizacji do formy interplanetarnej, poprzez zastosowanie w astronautyce technologii lotu elektromagnetycznego przy jednoczesnym rozwoju recyklingu odpadów industrialnych.


Jest to prawdopodobnie jedyna kompleksowa alternatywa rozwiązania niedoboru zasobów, braku taniej energii i pozostałych problemów cywilizacji, w kontrze do redukcji populacji czy innych pseudo humanitarnych rozwiązań. W tandemie z pożal się Boże „elitami”, podąża nieświadoma konsekwencji większa część ludzkości o niestety równie niskiej świadomości ekologicznej, nieżądająca od producentów choćby przykładowo wprowadzenia bio-kompatybilnego plastiku konopnego. Użycie substancji kompatybilnych z ekosystemem w procesie produkcji powinno być zawsze promowane a sztucznych zawsze wypierane. Szczególnie w technologiach towarzyszących życiu codziennemu, zwłaszcza tych mających bezpośredni kontakt z ludzkim organizmem i żywnością. Zarówno producent, jak i konsument nie poczuwa się, by rozwiązać problem lawinowo rosnącej masy zanieczyszczeń poprodukcyjnych i pokonsumpcyjnych. Jak góra, tak i dół społeczeństwa zaśmieca planetę, wytwarzając około 400 milionów ton ropopochodnego plastiku rocznie, jednak recykling obejmuje nie więcej niż 20 procent. Reszta plastiku trafia rykoszetem w środowisko, gdzie oprócz ton innych zanieczyszczeń, o których się głośno nie mówi, zalegających w każdym zurbanizowanym zakątku planety, rozpada się na nanocząstki, które wpadając w łańcuchy pokarmowe, niszczą ekosystem i w konsekwencji samego człowieka a roztropnego pomysłu na rozwiązanie problemu, jak nie było, tak nie ma. Wystarczyłoby, aby zamiast logistyki marnotrawiącej znaczne zasoby w procesie transportu i równie sprawnie zorganizowanej sprzedaży, na podstawie przydziału ograniczających zachłanność (znanych już wcześniej z historii), choć wirtualnych kartek, realizować dystrybucję rzeczy przez odbiór osobisty smartfonem z magazynu lub wysyłając automatycznie do miejsca zamieszkania. Potem te rzeczy zamiast lądować na śmietniku obowiązkowo utylizowałby producent. Gdyby były wykonane z najwyższej jakości materiałów zdobytych na drodze wydobycia planetoid, księżyców i innych planet, zmarginalizowałoby się lub nawet zniknęło pojęcie utylizacji. Tak, aby docelowo pojęcia "pieniądz", "kolejka", „śmietnik”, "serwis" itp. zniknęły z potocznego słownictwa a może i przyszłego języka.


Mimo obecnego stanu "śmieciowej" nie ekologicznej i antyludzkiej cywilizacji, jest jedno panaceum na wszystkie te problemy.

Tak się szczęśliwie składa, że plastikowego śmiecia obecnie nikt nie chce, do tego technologia rakietowa przy użyciu metali szlachetnych jest bardzo droga. Rozwój proponowanego w tytule, wielokrotnie skuteczniejszego, tańszego a w porównaniu do technologii rakietowej, bezpieczniejszego transportu potrzebnego do pracy w przestrzeni kosmicznej, będzie wymagał użycia gigantycznej ilości tworzyw sztucznych ze względu na ich wytrzymałość izolacyjną dla potrzebnego do takiego lotu, wysokiego napięcia.


PROJEKT


Pierwszym etapem omawianego projektu jest wykonanie modelu bazy orbitalnej z tworzywa sztucznego składającej się z 19 sześciennych i 8 kulistych modułów w skali ~1:33 o wymiarach boków 30 cm (w formie nieco większej kostki Rubika) oraz wykonanie elektrycznych i mechanicznych pomiarów i testów, na co przeznaczona zostanie najmniejsza część środków ze zbiórki. Na YouTube i dla pewności na niezależnym od medialno- mafijnej cenzury Brighteon, zamieszczę wideo z uruchomienia prototypu.


Drugim etapem będzie nawiązanie współpracy w kooperacji z firmą Siemens (wysokonapięciowe podzespoły elektryczne) oraz firmą Krauss Maffei (elektroizolacyjne obudowy z tworzyw sztucznych) i uruchomienie produkcji potrzebnych do budowy bazy, wymienionych dwóch typów modułów w skali 1:1. Tak wykonane moduły mogłyby zostać umieszczone póki co komercyjnie nawet na pustyniach i biegunach, bezpośrednio dla masowej produkcji żywności oraz jako bazy astronautyczne dla jak najwierniejszego odtworzenia surowych warunków panujących na powierzchniach wszystkich skalistych a nawet ciekłych obiektów Układu Słonecznego gdzie ciśnienie i temperatura nie przekroczy wytrzymałości mechanicznej modułów. W razie potrzeby także umieszczone w ich atmosferach na odpowiedniej wysokości.


Trzecim etapem projektu będzie nawiązanie współpracy z Polską Agencją Kosmiczną POLSA, jednak w razie braku zainteresowania, co może się zdarzyć, przedstawimy projekt chętnym do współpracy zagranicznym firmom zajmującym się rozwojem technologii kosmicznych m.in. SpaceX, Blue Origin czy Virgin Galactic.

Jeśli i tam nie będzie odzewu, w co wątpię, ostatecznie uruchomimy działalność międzynarodową, gdzie znajdą zatrudnienie inżynierowie, technicy, monterzy i inni, bez dyskryminacji ze względu na płeć, poglądy, psychofizyczną orientację, narodowość czy cokolwiek innego. Najważniejszą cechą doboru jest determinacja i chęć współpracy zorientowana na cel jakim jest osiągnięcie poziomu rozwoju cywilizacji interplanetarnej. Do popularyzacji idei zapraszam też młodych aktywistów w tym z Greenpeace której, jak zauważyłem, zależy na zmianie nie tylko klimatu a ograniczającego proekologiczne działania kapitalistycznego systemu.


ZAŁOŻENIA


Projekt może wydawać się nieco futurystyczny ale wyłącznie droga rozwoju w kierunku masowej interplanetarnej astronautyki jest na tyle skutecznym sposobem dla ludzkości, by móc trwale pokonać wielowymiarowy pogłębiający się zastój cywilizacyjny, spowodowany walką o kurczące się zasoby, których dowolną ilość można pozyskać z przestrzeni kosmicznej.

Założeniem teoretycznym projektu jest błąd w teorii fizyki, który trzeba wykluczyć doświadczalnie do czego ma doprowadzić pierwszy, najtańszy ale najtrudniejszy etap projektu.

Zaszła w nauce a konkretnie astrofizyce, błędna interpretacja zjawisk gdy ustalono domyślnie pustą przestrzeń a w niej niedostatek energii, zamiast obfitości, obecnej we Wszechświecie wypełnionym niewykrywalnymi fotonami o trudnej dla pomiaru bardzo niskiej energii. Patrz- doświadczenie Michelsona Morleya. Ta błędna teoria rzutuje do dziś na problem wiecznego deficytu energii w życiu codziennym. Odpowiada za to zbiorowa wiara w nieweryfikowalne doświadczalnie założenia einsteinowskiej Teorii Względności. To były dobre rozwiązania ale nie DOŚĆ dobre dla rozwiązania nawarstwiających się problemów obecnych czasów. Dodajmy, że materia — stan stały, ciekły i gazowy razem wzięte, jest w porównaniu z plazmą (4 stan skupienia) i cząsteczkowej budowy przestrzenią mojej teorii (5 stan skupienia- dawniej Eter), wręcz śladową (!!!) substancją we Wszechświecie. Poszukiwanie energii w materii nie będzie celem interplanetarnej elektrycznej astronautyki przyszłości i nie może być właściwym kierunkiem skoro wiemy że materia powstaje z energii a nie odwrotnie. Astronautyka nastawiona jest gospodarczo na minerały kluczowe biologicznie i technologicznie dla funkcjonowania przyszłej wielo-planetarnej cywilizacji. Cały problem opartej o kapitał cywilizacji, tkwi w tym, że na sprzedaży zasobów i energii z nieograniczonego źródła, nie można zarabiać w nieskończoność, w myśl niepisanej zasady ekonomiki

(nie wiem co w tym słowie jest eko) - "stwórz problem - sprzedaj rozwiązanie". Dlatego nikomu specjalnie nie zależy na rozwoju astronautyki i rewizji stuletniego błędu by jednak ostatecznie przyznać że cały Wszechświat zbudowany jest wyłącznie z fotonów. Również na orbitalach atomowych nie mamy elektronów. To co nazywano dotychczas "elektronami" były to orbitale atomowe pełne fotonów.

W zależności od ich ilości na orbitalu mamy: 1 elektron = orbital nie naładowany fotonami.

2 elektrony = orbital pełen fotonów.

Znaczy to że jakakolwiek energia w przestrzeni kosmicznej i technologii zawsze przenoszona jest za pośrednictwem fotonów lub ich bardziej złożonych form. Niczego więcej nie potrzeba. Obojętnie jaki sposób transmisji energii weźmiemy pod uwagę.

Aby mogła zaistnieć w przestrzeni kosmicznej transmisja światła czy pola magnetycznego których składnikiem są fotony, nie jest możliwe aby przestrzeń kosmiczna była próżnią!! Przestrzeń kosmiczna jest pełna fotonów. Każde obecne w niej pole magnetyczne jest po prostu sferą gdzie fotony ulegają ruchowi odwzorowując kształt toroidu wokół obiektu który to pole wytwarza. Trzeba sobie wyobrazić że pole elektromagnetyczne w przestrzeni jest wirem tak jak tornado w powietrzu albo wir we wodzie. Nie ma innej możliwości jeśli ma realnie oddziaływać w kosmosie. Aby przykładowo odpowiedzieć na pytanie, w którym miejscu Słońca jest tworzone pole magnetyczne, trzeba najpierw rozważyć

dlaczego ono się tam indukuje.

Więc indukuje się dlatego że Słońce obraca się i porusza (obie składowe ruchu mają wpływ)

w polu magnetycznym naszej spiralnej galaktyki (inne tego efektu nie wytwarzają) I!! To jest faktyczna przyczyna powstawania pola i jest ona zewnętrzna!!! Nie ma wpływu na nie wewnętrzne "dynamo" tak jak to się wyjaśnia w przypadku Ziemi. Jedynie rezystancja czy też konduktancja przewodnika jakim jest ciało niebieskie.

Niedorzeczna w tym sensie jest koncepcja nauki że pole magnetyczne składa się z fotonów a jednocześnie znajduje się w pustej przestrzeni. Przestrzeń musi być zbudowana z niskoenergetycznych fotonów pod ciśnieniem a Ziemia, Słońce czy inne obiekty kosmiczne posiadające pole elektromagnetyczne a więc wystarczającą przewodność jak zwykły kawałek wirującego przewodnika, indukują swoim ruchem fotonowy torus pola który "zakrzywia linie sił pola" (dezorientujące wirtualne naukowe określenie) pomiędzy biegunami tylko dlatego że pozostała nieruchoma fotonowa przestrzeń jest dla ruchu tego pola rodzajem oporowej ściany. Inaczej pole to by nigdy nie powstało. To nie są jakieś pojedyncze fotony a cała zwarta nawałnica fotonów o niskiej energii. Tak się tworzy pole elektromagnetyczne w przestrzeni kosmicznej. Grawitacja jest drugą stroną tego samego zjawiska ruchu fotonowego pola. Dopiero dokładny bieżący pomiar zależności między grawitacją a ruchem orbitalnym najłatwiej dostępnego Księżyca który nie posiada magnetosfery, pomoże nam określić dokładny stosunek tych obu pozornie rozdzielonych własności. Dokonałem tego wyłącznie na podstawie analizy danych naukowych ale rozważ to sam.


Kompletna wizja projektu pojawiła się zupełnie przypadkiem, gdy zdiagnozowano u mnie tzw. Syndrom Gilberta. Szukając bezinwazyjnej metody leczenia ze względu na genetyczne pochodzenie choroby, zapoznałem się z metodą regeneracji zdrowia za pomocą podwyższonego poziomu ciśnienia powietrza tzw. "normobarycznego" -1500 hPa / 1,5 bara- zbliżonego do składu ziemskiej atmosfery sprzed tysięcy lat który sugeruje że genetycznie jesteśmy przystosowani do ciśnienia wyższego niż obecne. Nasza planeta uległa zderzeniu z obiektem spoza naszego Układu Słonecznego, co najmniej wielkości Urana (~ 24 tys km średnicy), powodując rozbicie naturalnie monolitycznego płaszcza Ziemi, zmniejszenie średnicy a więc i masy, zmniejszając poziom "grawitacji", a co za tym idzie grubość atmosfery, powodując w konsekwencji spadek ciśnienia i zmniejszenie przyrostu flory, fauny ale także wzrostu i długości życia człowieka. Techniczne zwiększenie ciśnienia atmosfery pomiędzy zakresem 1000 hPa do ~ 1,5 bara, czyli 1500 hPa, powtórnie uaktywnia naturalną zdolność samoleczenia organizmu, generując w szpiku kostnym komórki macierzyste, zdolne zastąpić każdą uszkodzoną komórkę, hamując tempo starzenia organizmu, mogąc pośrednio poprzez kilka pokoleń wydłużyć życie, co oczywiście pożądane byłoby w dalekosiężnej astronautyce. Dodajmy wniosek że obecne na Ziemi warunki biosfery, nie są krytyczne dla przeżycia człowieka. Tak jak zaskakuje zakres tolerancji ciśnienia od 500 hPa do 1500 hPa, tak też znacznie waha się zawartość procentowa gazów w atmosferze zdatnej do oddychania dla człowieka. To rodzi potencjalne nowe możliwości zabezpieczeń technologicznych, także dla wypraw kosmicznych.


Użycie powyższego rozwiązania znacząco poprawi ogólny poziom zdrowia i wydolność fizyczną przyszłych astronautów, minimalizując ryzyko schorzeń związanych ze skutkami wpływu promieniowania kosmicznego, bez konieczności regularnego powrotu na Ziemię. Zwiększy to znacznie zasięg i czas trwania lotów kosmicznych oraz ich bezpieczeństwo. Wykorzystanie odpadów z tworzyw sztucznych do produkcji masowej ilości kombinezonów w formie egzo-szkieletu dostosuje je do tego ciśnienia i jednocześnie wzmocni odporność kombinezonu na urazy mechaniczne takie jak uderzenia mikrometeorów i inne zagrożenia spowodowane trudnymi i niebezpiecznymi warunkami pracy w otwartej przestrzeni kosmicznej. Jednak mimo tego uważam, że odważnych do wykonywania tego zawodu nie zabraknie.

Zastosowanie do zasilania i napędu w elektromagnetycznych maszynach kosmicznych, zaobserwowanego w naturze przez Wiktora Schaubergera zjawiska wiru implozyjnego, powstającego w wyniku różnicy ciśnienia fotonów pomiędzy oddalonymi dwoma punktami przestrzeni - prawdziwej przyczyny powstawania potencjału elektrycznego, będącego w istocie zasadniczym prawem elektrycznej natury Wszechświata, pozwoli indukować energię elektryczną bezpośrednio z przestrzeni kosmicznej przez jej wymuszony rozruch i przyspieszyć majaczące gdzieś na "horyzoncie zdarzeń" (już nie masywnej czarnej dziury a zwykłego wiru elektromagnetycznego), zasiedlenie pozaziemskich naturalnych obiektów, nie tylko Układu Słonecznego. W przestrzeni kosmicznej można będzie poruszać się elektrycznymi maszynami bez zbiorników paliwa czy też drogich w budowie i eksploatacji silników rakietowych, także w ogromnych przestrzeniach pomiędzy galaktykami wzdłuż łączących je gigantycznych, gotowych do wykorzystania, wstępnie zjonizowanych splotów sieci włókien plazmowych jak po elektrycznie naładowanych szlakach komunikacyjnych! Gratuluję inteligencji Bogu czy ktokolwiek to stworzył w tak genialny i zarazem prosty sposób!! Patrz -"Laniakea". Natomiast w obszarze Układu Słonecznego zredukuje to do zera problem zanieczyszczeń zarówno powierzchni planet, księżyców, jak i ich orbit. Dopiero tak ukształtowaną gałąź gospodarki będzie można nazwać profesjonalną i dostępną dla każdego człowieka elektro-astronautyką.


Optymalnym rozwiązaniem dla produkcji takich maszyn, byłyby początkowo, proste w wykonaniu i masowej produkcji, moduły w kształcie sześcianu (kabina) i kuli (silnik) o wymiarach 3,3 × 3,3 × 3,3 metrów, wykonane głównie z tworzyw sztucznych dostosowanych do wymagań kosmicznych. W szczególności odpornych na duże różnice i zmiany temperatury (przykładowo „TECASINT” - 270°C do + 470°C), jednak nie na tyle duże jakie występują w technologii rakietowej, ponieważ w trakcie lotu przez atmosferę będzie możliwa, ale nie będzie już konieczna tak wielka prędkość i krótki czas lotu, ograniczony pojemnością zbiorników paliwa, których potrzebuje obecna przestarzała technologia.

Zastosowana technologia wysokiego napięcia, zakłócająca z łatwością wykładniczo malejący wraz z odległością od powierzchni, niskoenergetyczny, fotonowy strumień grawitacyjny, będący słabym oddziaływaniem stałego, doziemnego prądu elektrostatycznego (niewykrywalne fotony z powodu ich bardzo niskiej energii), pozwoli opuścić magnetosferę bez przeciążenia (~ 4 G w przypadku Ziemi), co umożliwi pracę w przestrzeni kosmicznej każdemu przeszkolonemu na astronautę kandydatowi bez względu na dotychczas wykonywany zawód. Astronautyka stanie się wtedy popularnym zawodem, dostępnym także dla ludzi z dużo niższym niż przeciętny stanem zdrowia.

Kuliste moduły, zamontowane w narożach opisywanej bryły, oprócz zakłócania stałego prądu grawitacyjnego, będą zdolne jednocześnie generować pole elektromagnetyczne z prozdrowotną funkcją magnetoterapii (7,83 Hz - Schumann do 300 Hz), blokując przy tym szkodliwe jonizujące promieniowanie kosmiczne, a także, jak i pozostałe moduły pomieszczeń dla załogi, będą miały możliwość szybkiego i sprawnego łączenia pomiędzy sobą w warunkach kosmicznych, zachowując lekkość i wytrzymałość konstrukcji. Moduły te pozwolą również na wydajną i szybką produkcję żywności pod ciśnieniem w każdych warunkach, w zależności od wyboru miejsca przeznaczenia: na wodzie, lądzie, od równika po bieguny, skalistej lub lodowej powierzchni planet i księżyców, pozwalając w konsekwencji na rozbudowę bazy do rozmiarów samowystarczalnego habitatu w niemalże każdych warunkach.


PERSPEKTYWY


Opisywana technologia jest potrzebna i możliwa do realizacji w istocie "na wczoraj", także na Ziemi, nawet już w trakcie trwania projektu aby doraźnie rozwiązać problem niedożywienia. Tak jak reakcją małpy odrzucającej banany, zniszczono wcześniej genialny projekt Wielkiej Sztucznej Rzeki w Afryce, tak teraz należałoby odbudować i rozwinąć ten projekt dla produkcji żywności do której można wykorzystać proponowane tu podzespoły, jednocześnie testując całość w ziemskich warunkach pustynnych.

Z pomocą tej technologii, realny będzie również lekki osobowy transport międzykontynentalny orbitalny i na powierzchnię Księżyca. Na orbicie geostacjonarnej (w przypadku planety Ziemi ~ 35 tys. km wysokości nad równikiem) powstaną magazyny, hotele, osiedla i inne potrzebne obiekty, które z czasem rozwiną się w wielokilometrowe orbitalne miasta na których będzie można zainstalować stacjonarne nadajniki satelitarne, pozwalające w konsekwencji wycofać rosnącą ilość satelitów telekomunikacyjnych z niskich orbit, utrudniających coraz bardziej swoim smogiem świetlnym możliwość obserwacji nieba astronomom, nie mówiąc o porzucanych ustawicznie także i tam, zużytych modułach i ryzyku ich deorbitacji wprost na głowę lub do ogródka losowego obywatela. Konieczna jest też bezpieczna utylizacja ryzykownych dla ziemskiej biosfery odpadów oraz transfer niszczącego środowisko przemysłu, zwłaszcza chemicznego, na Księżyc i inne pozbawione życia niezagospodarowane obiekty kosmiczne. Z powierzchni Merkurego, będziemy prowadzić stałe i dokładne badania fizykochemiczne plazmy, zachodzące na... a w zasadzie nad (miliony stopni jak w spawarce plazmowej) metaliczną powierzchnią Słońca. Wenus nadaje się świetnie do badań własności materii i produkcji nowych materiałów w warunkach wysokiej temperatury (460°C) i ciśnienia (92 atmosfery) co z grubsza odpowiada ciśnieniu panującemu w oceanie na głębokości 1 kilometra.

Dostosowanie powierzchni Marsa do masowej produkcji żywności, pozwoli zabezpieczyć podstawowe potrzeby dla działań gospodarczych w zakresie pozostałej części Układu Słonecznego ze względu na dużą procentową zawartość CO₂ w jego atmosferze i optymalne jeszcze w tej odległości od Słońca naświetlenie. Planetoidę Westa można zaadaptować jako bazę dla koordynacji astro-górniczych prac wydobywczych w Pasie Planetoid, który jest pozostałą częścią rozbitego płaszcza Ziemi (około połowy pierwotnej masy Ziemi), więc powinniśmy znaleźć tam m.in. złoto i inne minerały a nawet szczątki dinozaurów co potwierdziłoby ostatecznie (dawno odrzuconą) teorię zderzenia! Największe księżyce Jowiszowe można zaadaptować dla rozwoju astro-turystyki ze względu na niesamowite (w tym elektryczne - nie bez powodu jest to z dawna znany bóg piorunów) walory widokowe w całym Układzie Słonecznym oraz do badania zjawisk proto-gwiazdowych Jowisza. Tytan- księżyc Saturna może służyć jako baza przesiadkowa (ciśnienie atmosfery - 1500 hPa) i źródło zasobów chemicznych, Natomiast Tryton i Pluton można zaadaptować jako front naukowo-badawczy i obserwacyjny dalekiego kosmosu ze względu na największą odległość od Słońca i związane z tym najmniejsze naświetlenie nieba, a także najdalej wysunięty kosmodrom dla przygotowania ekspedycji międzygwiezdnych, ze względu na bezpieczeństwo lotu i koszty logistyczne.


Realizując projekt w duchu odpowiedzialności za ekosystem i cywilizację, gdybyśmy tylko chcieli, stworzymy niezależnie od pomysłów rządu światowego (ludzi nie wiadomo jakim prawem postawionych ponad innymi) jako zjednoczone tak wspaniałą ideą społeczeństwo całego świata, nową gałąź gospodarki i warunki dla stałej pracy w przestrzeni kosmicznej dla każdego człowieka na nieznaną dotąd skalę, a ilość potrzebnych miejsc pracy wielokrotnie przekroczy liczbę obecnej a nawet przyszłej populacji!!!

W świetle powyższego, wszelkie próby nie humanitarnej regulacji zaludnienia (vide Bill Gates z jego naukowo poronioną ideą bo nie CO2 jest tu zagrożeniem dla klimatu a działalność człowieka w której centrum leży przemysł chemiczny) uważam za ogromną nieodwracalną stratę i marnowanie niepowtarzalnego potencjału i szansy dla ludzkości. Bo kto w końcu ma zbudować te kosmiczne miasta? Roboty?? Roboty nadają się do prostych nieskomplikowanych powtarzalnych i bezrefleksyjnych czynności. Każdy problem do rozwiązania, nie tylko w przestrzeni kosmicznej wymaga od astronauty kreatywności, gruntownego opanowania wielu dziedzin wiedzy, wykorzystania dostępnych w danym miejscu i czasie środków, w trybie najlepiej natychmiastowym.


W obecnej sytuacji idea ta jest warta KAŻDYCH pieniędzy i szkoda czasu na jakiekolwiek podziały, ponieważ wszyscy mamy ten sam międzygwiezdny genom i ten sam problem. Rozwój astronautyki jest jedyną drogą dla ludzkości, którą można porównać do nieuniknionego wyjścia dzieci spod opieki matki, jaką jest w tym sensie dla nas planeta Ziemia- kosmiczna naturalna macica - żywy i samoświadomy organizm.

Z czasem powstanie globalne zapotrzebowanie pracowników astronautyki dla jej popularyzacji i rekrutacji chętnych do pracy w przestrzeni kosmicznej, gdzie oprócz badania i szkolenia kandydatów w zakresie wiedzy zawodowej i teoretycznej, będą rozwijane zdolności psychospołeczne i umiejętności zachowania prozdrowotnej bezmięsnej diety, odkwaszającej organizm a także ogólnego stanu zdrowia i trybu życia, obowiązujące załogę jako mikrospołeczności dobranych odpowiednio grup ludzi, ważne dla bezpieczeństwa i wydłużenia bezkonfliktowego czasu trwania ekspedycji, zwłaszcza w dalekiej przestrzeni kosmicznej jak przykładowo misja kosmiczna do wnętrza Sagittariusa A - wiru plazmowego czarnej dziury- kosmicznego tornada w osi wirowania naszej galaktyki. Bez obaw. Nie są to ani masywne kule ani tunele czasoprzestrzenne, nie przedostaniemy się do innego wymiaru ani też do białej dziury. Są to za daleko idące, zbędne nadinterpretacje w ślad której nie pójdzie realna technologia. Nie ma takiej potrzeby. Za opracowaną teorię i projekt, odpowiadam osobiście. Do udziału zapraszam chętnych studentów informatyki, biologii, fizyki, chemii, astrofizyki, astronautyki i innych, którzy chcieliby mieć możliwość uczestnictwa w projektach związanych z astronautyką i przekształcić swój tryb życia w zgodzie z warunkami pracy astronauty. Kontakt : [email protected] Poszukuję także chętnych do opracowania kombinezonu astronauty, w formie egzoszkieletu z tworzyw sztucznych, odzyskującego tlen z CO2 w elektromagnetycznym, rezonansowym obwodzie zamkniętym, bez użycia ryzykownych środków chemicznych i ciężkich zbiorników, ograniczających użyteczność obecnie dostępnych kombinezonów. Więcej informacji o projekcie na blogger.




Lokalizacja

Katowice, Poland

Zobacz na mapie
map pin
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Jeszcze nikt nie założył skarbonki na tej zrzutce. twoja może być pierwsza!

Wpłaty 3

preloader

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!