Niepełnosprawne dziecko po śmierci ojca praktycznie bez środków do życia koniec za 11 dni ID: nt6v9y

Niepełnosprawne dziecko po śmierci ojca praktycznie bez środków do życia

Zebrano 5 299 zł
z kwoty 5 000 zł

105 %

100 %
WPŁAĆ

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

JEST ORGANIZATOREM ZRZUTKI


Ten profil jest zweryfikowany przelewem i dowodem osobistym oraz jest połączony z Facebookiem

Zadaj pytanie organizatorowi tej zrzutki

Pomóż udostępniając zrzutkę!

1 044
udostępnień

8 lipca, po śmierci mężczyzny mojego życia napisałam:

Bezsilność.

dlaczego wszystko dzieje się coś wbrew mojej woli? wbrew pragnieniom? wbrew miłości?

W moim życiu istnieją i istniały tylko dwie miłości.
Miłość matki do dziecka i miłość kobiety do mężczyzny.
Zarówno jednej, jak i drugiej los nie pozwolił na pełną radość.

Kocham Syna bezwarunkową, szczerą miłością, ale tej miłości towarzyszy zawsze ból. Ból wywołany bezsilnością wobec choroby. Choroby, która stanowi dla Niego ograniczenie, która, co by nie mówić, nie pozwoli Mu na życie w pełni, która każe Mu każdego dnia walczyć o normalność, o lepsze jutro.

Miałam też miłość inną, kobiecą, równie bezwarunkową. Miłość, która kiedyś przeszła przez piekło. Miłość, która to piekło przeżyła, która zdobyła się na wzajemne wybaczenie, która znów odnalazła drogę i pragnęła odkupienia win.
I los kolejny raz ze mnie drwi. Udowodnia, że szczęście, że dzień dzisiejszy, jest ułudą, że i tak, w każdej chwili może odebrać nam wszystko co daje radość.

Bezsilność wobec śmierci... bezsilność wobec choroby...

Bezsilność… uczucie, które w moim życiu jest obecne od zawsze i zawsze już będzie.
Najgorsza z emocji, rozdzierająca serce i duszę.

Kolejna próba….

Losie mój, czy już nie wystarczy?

Czekasz, aż się wreszcie nie podniosę?...


Dziś piszę:

LOSIE MÓJ. WYGRAŁEŚ! Padłam na kolana.


Szanowni Państwo

brak mi już słów. Nie wiem co nade mną ciąży. Jakby wszystkiego było mało wczoraj miałam z synem wpadek samochodowy.

Dachowaliśmy. Można mówić o szczęściu, bo jakimś cudem nam nic się nie stało.

Nie wiem jak to się wydarzyło, wpadłam w poślizg przy wjeździe na wiadukt, reszta stała się sama.

W ostatnim dniu roku myślałam o przyszłości. Tliła się we mnie drobna iskierka nadziei, podświadomość szeptała, że czas się podnieść.

Miniony rok był straszny. Najgorszy.
Straciłam miłość i nadzieję na lepsze jutro. Nie znajduje już słów, wyrażających ból, który trawi mnie od środka.
Sądziłam, że wiem co to tęsknota. Jednak odkąd nie ma Pawła Seniora, mam pewność, że nie miałam o niej pojęcia.

Niestety to co nowe zaczęło się także źle. Auto do kasacji. Ale nie to jest najgorsze.

Najgorsze jest to, że zgasła ostatnia iskra nadziei...

Jak ją mieć, jak żyć kiedy nawet o zwykłą rentę dla dziecka muszę walczyć?
Jak walczyć? Gdy brak sił i możliwości.


Dnia 20 grudnia prosiłam Państwa o pomoc (i dziś jeszcze mocniej proszę) tymi słowami:

Szanowni Państwo,

jeszcze nigdy w życiu nie czułam się tak niezręcznie.

Nie wiem jakich słów użyć.

Mogę jedynie pochylić pokornie przed Państwem głowę i powiedzieć:

„PROSZĘ”

Mój syn Paweł choruje od urodzenia na mózgowe porażenie dziecięce. Na tę chorobę nie ma lekarstwa, jedyną forma leczenia jest rehabilitacja. Przez całe dotychczasowe życie syn miał zapewnioną właściwą terapię, finansowaną w głównej mierze przez jego tatę.

Niestety los bywa przewrotny i bardzo okrutny.
W czerwcu tego roku jego tata nagle zmarł. Ta tragedia bardzo dotknęła mojego syna. Psychicznie wciąż nie może się odnaleźć. Korzysta z pomocy psychologa. Ja wspieram go najlepiej jak potrafię, choć wciąż zmagam się z własnymi emocjami.

Tak jak wspomniałam leczenie syna pokrywały pieniądze jego ojca, który pracował w pełni legalnie za granicą.

W tej sytuacji jasnym stało się to, że dziecko będzie miało rentę po ojcu. Niestety Zakład Ubezpieczeń Społecznych znalazł stosowny przepis, który pozbawił syna renty po zmarłym ojcu.

Dziecko nie ma prawa do renty po ojcu, nie ma prawa do renty socjalnej, bo ma dopiero 13 lat. Jego jedynym źródłem utrzymania jest 153 złote zasiłku pielęgnacyjnego. Ja staram się ze wszystkich sił zapewnić mu utrzymanie, ale jest to trudne. O rehabilitacji dziecka mogę całkowicie zapomnieć.

Paweł jest dzieckiem inteligentnym, osiąga świetne wyniki w nauce. Poza ograniczeniami ruchowymi niczym nie różni się od swoich rówieśników. Jego intensywna rehabilitacja przynosiła wymierne efekty. Z każdy rokiem zbliżał się do wymarzonej niezależności.

Jak mam teraz wyjaśnić dziecku, że nie będzie mogło być dalej leczone jak dotychczas….

Za każde wsparcie z całego serca dziękuję. Jeśli Państwo możecie proszę podarujcie mojemu dziecku chociaż złotówkę, bo dla niego każda suma ma ogromne znaczenie.

Dziękuję.



Bez pomocy nie poradzę sobie z dalszym życiem.

Byłam kiedyś twarda, zrobiłam wszystko co możliwe dla zdrowia syna, dziś brak mi sił.

Na rehabilitację, która jest najważniejsza dla synka nie mam nawet jak dojechać.

Każdy może powiedzieć, że są autobusy i oczywiście w pewnym sensie ma rację.

Tylko zima, dziecko w wózku inwalidzkim i moje ograniczenia (trudno w to uwierzyć, ale ja mam stałą stabilizację kręgosłupa – przeszłam dwie poważne operację i nie mam pełnej sprawności). O czasie potrzebnym na przejazdy już nie wspomnę…

Błagam resztką sił o pomoc.

Edyta


poniedziałek, 8 stycznia 2018 o 14:40

Kochani to co się zdarzyło w ciągu tygodnia od naszego wypadku przywraca wiarę w ludzi. Świat jest pełny dobrych ludzi!!!!! Jesteście wspaniali. Nie ma słów by wyrazić wdzięczność. I nie mam tu na myśli wyłącznie wsparcia finansowego zbiórki, które przerosło wszelkie moje nadzieje. Dziękuję! Dziękuję! Dziękujemy! Dziękuję też za niebywałe wsparcie emocjonalne . Mój koszmar jeszcze się nie kończy, ale nie wygląda już tak demonicznie. Dzięki wsparciu i pomocy przyjaciół rozpoczyna się „reanimacja” mojego samochodu. Dziękuję znajomemu, który zrezygnuje z własnej wygodny, by pożyczyć nam swój samochód na czas naprawy. Paweł wróci na zajęcia w przyszłym tygodniu. Mimo, że nie odniósł żądnych obrażeń w wypadku, miniony tydzień spędził ze mną w domu. Potrzebował tego, bo bardzo się wystraszył. Nie samego wypadku, tylko konsekwencji jakie sobie wyobraził… Ojca stracił na zawsze, tak niedawno i nagle, i niestety w jego głowie zrodziła się myśl, że może stracić także mnie, a wypadek mu to niejako potwierdził. Wymaga wsparcia psychologicznego, nie chce zostać nigdzie beze mnie… Nie mogę się poddać. Mój Syn walczy o siebie całe swoje życie. Ja tylko 13 lat walczę o Niego (czyli to dopiero 30% mojego życia ;-)). Mam być Jego wsparciem, podporą. Mam dla kogo żyć. Kogoś kto kocha mnie bezgranicznie i moja słabość go zniszczy zamiast mu pomóc. Jestem dużo przede mną, ale się nie poddam. Dzięki tej bezgranicznej miłości. I dzięki Wam Przyjaciele! I tym, których znam i tym których nigdy nie poznałam. Losie mój dziś Ci dziękuję. Dziękuję za Prawdziwych Przyjaciół jakich nam dałeś.

czwartek, 28 grudnia 2017 o 15:24

Dziękujemy! W ciągu tygodnia ofiarowaliście Państwo Pawełkowi 2 000 zł. To kwota jakiej mu brakowało na leczenie w styczniu. Dzięki Państwa dobremu sercu Paweł zacznie Nowy Rok z optymalną ilością zajęć rehabilitacyjnych. DZIĘKUJEMY!!! Ja rozpoczynam formalną batalię z ZUS-em, bo tak nie może być, żeby dzieci nie miały rent po zmarły rodzicach. Myślę tutaj nie tylko o moim synu, ale o problemie w zakresie społecznym. Nawet jeśli rodzice popełniają błąd formalny, wynikający z niedoinformowania czy jakiejkolwiek innej przyczyny - dziecko nie może pozostać bez środków do życia. Nie wiem jak długo potrwają sodowe sprawy dotyczące renty Pawła po zmarłym tacie, dlatego proszę pokornie o dalsze wsparcie. To bardzo krępujące i trudne, ale mam nadzieję, że etyka i sprawiedliwość zwyciężą i za kilka miesięcy nie będziemy musieli prosić o pomoc we właściwym leczeniu i godnym życiu mojego syna. Najpiękniej jak potrafię dziękuję. Edyta mama Pawła Makowskiego Jr

sobota, 23 grudnia 2017 o 08:52

"To właśnie tego wieczoru, gdy wiatr zimnym śniegiem dmucha, w serca złamane i smutne, cicha wstępuje otucha. To właśnie tego wieczoru, od bardzo wielu już wieków, pod dachem tkliwej kolędy, Bóg się rodzi w człowieku." życzymy cudownych Świąt. Edyta i Pawełek

Aby dodać komentarz lub

Joanna Hatlapa

Joanna Hatlapa

15.01.2018 14:07

Nie ma słów jak bardzo mi przykro ,sama jestem wolontariuszką w schronisku ,wiem jak wygląda rzeczywistość.

Użytkownik anonimowy

Użytkownik anonimowy

03.01.2018 21:01

Od Bachaka

Użytkownik anonimowy

Użytkownik anonimowy

23.12.2017 19:57

Wszystkiego dobrego na Święta i spełnienia marzeń!

Edyta Bienias

23.12.2017 8:47

Szanowni Państwo serdecznie dziękujemy za wszystkie udostępnienia, wpłaty i każdą dobra myśl jaką wywołał mój apel.

Jestem bardzo wzruszona. Dzięki Państwa ciepłej reakcji, listom i wiadomością jakie otrzymałam na nowo wierzę, że mój syn nie utraci tego co osiągnął do tej po.. rozwińry i nadal będzie "szedł drogą" w kierunku wymarzonej samodzielności.

Życzymy Państwu pięknych Świąt Bożego Narodzenia oraz dobrego Nowego Roku.

Edyta i Pawełek

Malgorzata Solecka

Malgorzata Solecka

20.12.2017 22:44

Edytko, siły i wiary lepsze jutro ????!

Edyta Bienias

21.12.2017 15:31

Dziękujemy Małgosiu!!!

Rafal Kulig

Rafal Kulig

20.12.2017 21:30

Trzymajcie się

Edyta Bienias

21.12.2017 15:30

Dziękujemy :-)

ABIGAIL ORZOŁ

ABIGAIL ORZOŁ

20.12.2017 17:45

Koczamy Was bardzo. Edytko jestes cudowną i piekna kobietą, dzielną mamą i wiem żemimo swoich problemów zawsze starczało Ci czasu i chęci by pomagać innym. Jesteś dla mnie wzorem do naśladowania. Pawełek jest wyjątkowym chłopcem. Już bardzo tęsknimy zajeg

Edyta Bienias

20.12.2017 17:48

Abi, Agnieszko, ja czytam i płaczę. Nie nad losem, a ze wzruszenia. Dziękuję!

Dane ukryte

Dane ukryte

10 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

1 000 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

200 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

100 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

100 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

200 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

ukryta
Dane ukryte

Dane ukryte

10 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

200 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

5 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

25 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

50 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

140 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

100 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

50 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

50 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

50 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

50 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

10 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

25 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

100 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

50 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

ukryta
Dane ukryte

Dane ukryte

ukryta
Dane ukryte

Dane ukryte

25 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

20 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

200 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

50 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

20 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

ukryta
Dane ukryte

Dane ukryte

50 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

25 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

25 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

22 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

5 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

50 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

ukryta
Dane ukryte

Dane ukryte

10 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

25 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

300 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

100 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

10 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

50 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

50 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

20 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

100 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

10 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

100 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

1 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

50 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

100 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

50 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

25 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

100 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

50 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

10 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

50 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

300 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

ukryta
Dane ukryte

Dane ukryte

25 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

1 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

25 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

10 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

10 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

200 zł
Dane ukryte

Dane ukryte

25 zł

Pomóż zebrać środki dokonując wpłaty przez płatności on-line lub przelewem tradycyjnym.

Pomóż udostępniając zrzutkę!

1 044
udostępnień

Jak działa zrzutka.pl?

Jak to działa

Masz pomysł lub potrzebę? Określasz cel zrzutki, kwotę i gotowe!

Jak to działa

Dodajesz opis i zdjęcie. Zapraszasz uczestników w dowolny sposób.

Jak to działa

Od zebranych przez Ciebie środków nie pobieramy prowizji.