ZRZUTKA NA WSTANIE Z ŁÓŻKA ID: gr99pf

ZRZUTKA NA WSTANIE Z ŁÓŻKA ID: gr99pf

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

61 230 zł z 150 000 zł

40%

61 230 zł

61 230 zł

z 150 000 zł

35 dni

35 dni

do końca

677

677

wspierających
40%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

POMÓŻMY WOJTKOWI STANĄĆ NA NOGI PO NIESZCZĘŚLIWYM WYPADKU!


Dla kogo ta pomoc?

Dla wspaniałego faceta, który w życiu pełni rolę syna, brata, kumpla, partnera – faceta, który w ramach nieszczęśliwego wypadku stracił możliwość prowadzenia dotychczas normalnego życia. Dotąd bardzo młody, radosny, energiczny mężczyzna, zawsze chętny do wyciągnięcia pomocnej dłoni  – teraz sam potrzebuje naszej pomocy.


Co się wydarzyło?

Wojtek Puto, młody, bo zaledwie 21 letni mężczyzna uległ nieszczęśliwemu wypadkowi, w wyniku którego stracił zdolność do normalnego funkcjonowania i prowadzenia dotychczasowego życia. Doznał porażenia rdzenia kręgowego oraz złamania zgięciowo – dystrakcyjnego trzonu kręgu  C5, w konsekwencji czego doszło u niego do utraty władzy w kończynach górnych i dolnych, osłabienia czucia poniżej szyi. Niektórzy marzą, aby latać, wznieść się ku niebu. O czym marzy Wojtek? O lataniu? Nie. Jego marzeniem jest chodzić, samodzielnie zjeść, umyć się, wstać z łóżka. Niestety koszty związane z rehabilitacją prywatną, po wykorzystaniu możliwości rehabilitacji refundowanej, są ogromne. Koszty rehabilitacji w ośrodku wahają się między 15 000 a 20 000 zł na miesiąc, co w skali rocznej daje kwoty rzędu 200 000 zł. Zdaniem lekarzy przewidywany czas rehabilitacji Wojtka to na chwilę obecną minimum 3 lata.  Są to, zatem sumy wręcz niewyobrażalne dla zwyczajnego człowieka. Stąd ogromna prośba do Was o pomoc i wsparcie naszej zrzutki.


Co możemy uzyskać gromadząc pieniądze ze zrzutki?

Przede wszystkim będziemy mieć możliwość zapewnić Wojtkowi odpowiednią rehabilitację w ośrodku oraz w domu, aby jak najszybciej postawić go na nogi. Według lekarzy istnieją spore szanse na przywrócenie go do w miarę możliwości normalnego życia, jednak będzie to niezwykle kosztowne i czasochłonne.

Dokładniejszy opis sytuacji Wojtka

13 sierpnia 2020 roku. Upalne lato. Dzień, jak co dzień. Powrót z pracy, spotkanie z kolegami nad rzeką, nic nadzwyczajnego… A jednak. Jeden niefortunny skok do wody. Interwencja straży, pogotowia, śmigłowca ratunkowego, kilkugodzinna operacja kręgosłupa i wreszcie pobudka w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 5 im. Świętej Barbary w Sosnowcu. Brak czucia w nogach, niemożność poruszania kończynami, nawet palce u dłoni odmawiają posłuszeństwa. A głowa? Z głową w porządku. W związku z tym pełna świadomość i wyrzuty sumienia. Potworne wyrzuty sumienia. Po co, dlaczego, czemu to zrobiłem..? Bezsenność, ciągłe poczucie winy, brak możliwości poruszenia się, brak samodzielności, tylko stres, smutek, żal do samego siebie, przeklinanie własnej głupoty… To wszystko doskwierało mu przez pierwsze dni pobytu w szpitalu.

Ale kto z nas nie był młody? Kto z nas nie popełnił błędu? Niestety błąd Wojtka spowodował przewrócenie życia o 180 stopni. Jemu i jego rodzinie.

Po tygodniu Wojtek miał zostać wypisany do domu, wszystko wskazywało na to, że już po paru dniach rozpocznie swoją drogę powrotu do sprawności w ośrodku rehabilitacyjnym na Śląsku. Mimo całego nieszczęścia zarówno Wojtek jak i rodzina odetchnęli z ulgą, rehabilitacja to już ogromny krok na przód i szansa. Szansa na normalne życie. Czy aby na pewno?


Poniedziałek, 17 sierpnia 2020 roku – dzień wypisu i przejazdu do ośrodka rehabilitacyjnego. Telefon ze szpitala do rodziców Wojtka. Śpiączka farmakologiczna w wyniku problemów z oddychaniem oraz przewidywana intubacja. W wyniku zebrania się wydzieliny w płucach Wojtek przestał samodzielnie oddychać. Intubowany, podłączony do respiratora bez możliwości odłączenia go. Walka o oddech – walka o życie. Pierwsza próba odłączenia respiratora – nieudana. Strach już nie o sprawność ruchową, a o życie Wojtka towarzyszył jego najbliższym kilka długich dób. W wyniku działań lekarzy i jakiegoś cudu wreszcie udało się oczyścić płuca i odłączyć go od respiratora, a obecnie nawet nie konieczna jest już rurka w tchawicy umożliwiająca mu swobodne oddychanie. Wojtek wreszcie może rozpocząć tak upragnioną i wyczekaną rehabilitację. Potrzebne są jednak fundusze na to, aby umożliwić mu powrót do sprawności i przynajmniej częściowej samodzielności.


Drodzy przyjaciele, znajomi, darczyńcy, w imieniu zarówno rodziny jak i samego Wojtka, jeśli tylko macie chęć to prosimy o każdą, nawet najmniejszą wpłatę, która już stanowić będzie krok naprzód w tej trudnej drodze powrotu do zdrowia.  


Wpłacający677

 
Dane ukryte
1 000 zł
 
Dane ukryte
1 000 zł
 
Dane ukryte
1 000 zł
 
Dane ukryte
1 000 zł
WI
Wojtek i Irena
1 000 zł
AI
Andrzej i Marzena
1 000 zł
 
Dane ukryte
1 000 zł
 
Dane ukryte
1 000 zł
SP
Szkoła Podstawowa im. T. Kościuszki w Soli
830 zł
M
Monika Hołota
650 zł
Zobacz więcej

Komentarze11

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

589 286 zrzutek

i zebrali

332 377 477 zł


A ty na co dziś zbierasz?