Na leczenie raka nerki - to moja ostatnia szansa... ID: whdn8j

Zrzutka została wyłączona przez organizatora

49 745 zł z 150 000 zł

33%

49 745 zł

z 150 000 zł
33%

Opis zrzutki

OBEJRZYJCIE KRÓTKI FILM...

Czesław Niemen śpiewał kiedyś "Lecz ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzę w to, że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim. Nie! Nie! Nie!"

Za górami, za lasami żyło sobie szczęśliwe małżeństwo. Małżeństwo, które kochało się miłością ogromną, które oddałoby życie za siebie. Mimo początkowych trudności zwyciężyli wiele przeszkód. Potem mieli dzieci... i żyli długo i szczęśliwie... ups... to nie ta bajka... Moja bajka nie skończy się szczęśliwie...

Moja bajka kończy się niczym najgorszy koszmar. Nie będzie happy endu. Moje słońce zgaśnie i nastanie ciemność. Czym ukoić mój ból? Jak śmiać się przez łzy? Jak być silną, gdy sił już brak? To takie trudne nie móc zapłakać w czyiś ramionach. To takie trudne nie załamać się, by on się nie załamał. Tyle we mnie smutku i goryczy i cholernej bezsilności. Dlaczego? Dlaczego dobrych ludzi spotyka to, co najgorsze? Wiem, życie nie jest proste i nikt nie mówił, że będzie łatwo, ale nikt też nie mówił, że będzie aż tak trudno. Lepiej było nie kochać, by nie cierpieć jak się traci.

Kiedy ponad pięć lat temu dowiedzieliśmy się, że mąż choruje na raka nerki, pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy to ŚMIERĆ. Dlatego mój synek nosi to samo imię co jego tata - życie za życie. Tak, kilka dni po diagnozie choroby męża dowiedziałam się o ciąży. "Jedno się kończy, drugie się zaczyna", te słowa od wtedy tkwią w mojej głowie, czasem na moment cichnąc, by potem wybuchnąć ze zdwojoną siłą. Tak, jak choroba, tak, jak rak. I wczoraj wybuchły znów z przyczajenia, jak terrorysta. Zawsze żyłam ze świadomością, że to się kiedyś zdarzy, przygotowywałam się na tą chwilę przecież lata, ale rak początkowo dał się okiełznać, leki na moment zatrzymały jego progresję, do wczoraj. Zaczynamy kolejną walkę. Kilka bitew udało nam się wygrać, niestety wojna jeszcze przed nami. Rak nerki jest nieuleczalny, nie ma na niego chemioterapii, która potrafiłaby go cofnąć. Można jedynie próbować go uśpić na jakiś czas, czyli inaczej mówiąc, przedłużyć życie o te kilka miesięcy.

Ponad pięć lat temu zdiagnozowano u męża raka nerki. Guz był tak duży, że trzeba było wyciąć cały organ. Po jakimś czasie pojawiły się przerzuty na płuca i kolejna operacja, a po niej kolejne przerzuty. Potem chemioterapia w tabletkach (na raka nerki nie ma dożylnej) czyli SUTENT i INLYTA. O ile to pierwsze trzymało nowotwór w ryzach przez ponad rok, to to drugie tylko pogorszyło sprawę. I nadszedł dzień, kiedy to mąż usłyszał w swojej poradni, że wykorzystał już wszystkie metody leczenia i nic więcej dla niego nie mogą zrobić. Było to ponad osiem miesięcy temu, może ciut więcej. Wtedy zaczęła się walka... Najpierw z myślami, które drążyły mi dziury w mózgu, z systemem i z pieniędzmi. Bo znalazła się jeszcze jedna szansa - ostatnia szansa, czyli leczenie alternatywne. Dzięki ludziom dobrej woli (tak, o Was tu piszę) udało nazbierać się na trzy miesiące kuracji dożylną witaminą C. Z każdym miesiącem przybywało i przybywa aniołów, dlatego też mąż od tylu miesięcy ma szansę się leczyć...

Miesięczny koszt takiej kuracji, przy podawaniu kroplówek pięć razy w tygodniu to 4100 zł., do tego trzeba doliczyć dietę Garsona (u nas wzbogaconą o ryby i jajka), bezglutenową i bez cukru. Wszystkie pokarmy muszą być organiczne, czyli bez jakichkolwiek konserwantów. Kolej na zioła, które również zaleciła nam lekarka. Miesięczny ich koszt to 350 zł. Mowa tu o wilkakorze i tahuari. Kolejna jest witamina B17 inaczej zwana Amigdaliną. Te niepozorne tabletki to miesięczny koszt ponad 300 zł. No i do tego szczepionka na raka, którą wykonują dla męża z jego własnej krwi, to koszt około 2700 zł. W chwili obecnej podajemy jeszcze olej CBD, gdzie koszt miesięczny to 4000 zł. Nie wliczam w to wszystko kosztów stresu, strachu i żalu do nie wiadomo kogo i ciągłych pytań do Boga - "dlaczego?". Te rzeczy nie mają ceny, ale kosztują najwięcej. Tyle jest warte życie ludzkie. Jednak spadł na nas kolejny cios, to co do tej pory stosowaliśmy nie działa tak, jak powinno. Przerzuty nadal rosną. Musimy zdecydować się na inna terapię. Będzie to wyżej wspomniana laminina i hipertermia, czyli leczenie raka wysoką temperaturą. Koszt jednego zabiegu to 1800 zł, a potrzeba ich co najmniej dziesięć... czyli musimy zebrać 18 tysięcy złotych na hipertermię i 5900 złotych na lamininę na początek, potem 1300 zł. miesięcznie. Oczywiście nadal stosujemy dożylną witaminę c... Z tym, że hipertermię możemy zastosować dopiero po skończeniu szczepionki, czyli około lutego. Ostatnio dostałam informację o kolejnych suplementach wspomagających walkę z rakiem. Opracował je doktor Piotr Kardasz i zwą się DuoLife. One również do tanich nie należą. Możliwości jest wiele, ale z ilu skorzystamy, zależy tylko od tego, ile uda się zebrać pieniędzy.Dlatego proszę, pomóżcie nam. Nie pozwólcie aby rak odebrał mi męża, a naszym dzieciom ojca. Przegraliśmy walkę, ale wojna jeszcze przed nami...

AKTUALIZACJA : Kochani, to co robimy działa !!! Spadły markery nowotworowe i to bardzo. W czerwcu, podczas chemii były 8,4, teraz, po kuracji naturalnej spadły do 4,2. TO DZIAŁA!!! Tylko zaczyna brakować pieniędzy. Miesięcznie wydajemy prawie 8 tysięcy na leczenie, ale jesteśmy żywym przykładem i nadzieją dla innych chorych na raka, że leczenie naturalne działa. Otrzymaliśmy też wiadomość z niemieckiej kliniki, że jest możliwość leczenia męża u nich. Będą tam łączyć leczenie naturalne z klasycznym, ale to koszt 60 tys. za sam pobyt (trzeba być z opiekunem). Jest to ogromna szansa dla męża, jednak na dzień dzisiejszy dla nas nierealna.

Przekaż swój 1% na:

Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Słoneczko”

Numer KRS 0000186434

Cel szczegółowy: Ireneusz Palinker - 484/P

CHCĘ ŻYĆ DLA SYNA...

Wpłacający734

 
Dane ukryte
5 000 zł
JA
Jacek Anna Strządała
3 105 zł
E
Elżbieta
2 070 zł
IP
Ireneusz Palinker
2 005 zł
WP
Weronika Pawlak Moder
1 111 zł
DS
Dariusz Stokłosa
520 zł
JF
Justyna Folwarczny
500 zł
 
Użytkownik niezarejestrowany
500 zł
ŁP
Łapiński piotr
395 zł
M
mazia.m
315 zł
Zobacz więcej

Komentarze31

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

384 947 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?