id: r3a3zd

Nowotwór - Dramatyczna Walka z Czasem!

Nowotwór - Dramatyczna Walka z Czasem!

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
129 273 zł 
z 60 000
215%
24 dni
do końca
707
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Nasi użytkownicy założyli 915 963 zrzutki i zebrali 882 189 770 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Aktualności1

  • To co żeby nauczyć się biegać...trzeba i tak zacząć od początku. Od pierwszych kroków 😊😊😊więc dla Was ode mnie 😘zf76467e9cdc0bfc.jpg

    1Komentarz
     
    2500 znaków
     

    Katarzyna Pasek • 2022.10.27

    Dasz radę kochana 😘

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

Moja przyszywana Mama walczy o życie, pozwólcie jej spędzić ze mną jeszcze trochę czasu...


Przygoda Kasi z nowotworem zaczęła się w lipcu 2019 roku. Wtedy przypadkowo dowiedziała się, że ma nowotwór usytuowany w pniu mózgu. Pierwszy lekarz nie podjął się nawet rozmowy, co powinna zrobić dalej. Okazało się, że przypadek Kasi ze względu na umiejscowienie jest niezwykle trudny. W kolejności trafiała do różnych lekarzy, natomiast tylko dwóch z dwóch rożnych miast (Bydgoszcz, Zgierz) zechciało podjąć się operacji. Przez ponad rok walczyła o jej termin, który przez covid-19 był przekładany aż 4 razy. Na stół trafiła 1 lipca ubiegłego roku, cała rodzina - w tym ja oraz przyjaciele Kasi, mieliśmy nadzieję, że operacja zamknie temat choroby. Tak się jednak nie stało - okazało się, że guz jest nieoperacyjny (Po przebadaniu wycinka stwierdzono, że jest to gwiaździak typu I, z zasady niezłośliwy. Przy tego typu guzach nie ma przewidzianej chemii, immunoterapii etc.). Przez półtora miesiąca Mama dochodziła do siebie, wróciła do pracy, z czego wszyscy ogromnie się cieszyliśmy, jednak pod koniec sierpnia ubiegłego roku nastąpiło załamanie - Kasia zaczęła z dnia na dzień słabnąć. Pojawiły się między innymi problemy z przełykaniem, poruszaniem się, przyjmowaniem pokarmu i wody, wymioty, a także utraty przytomności, dodatkowo waga spadła o 10 kg. W tym stanie została zakwalifikowana do Protonoterapii w Krakowie.


W szpitalu lekarze skupili się na tym aby stan Kasi ustabilizował się, żeby przetrwała 6 kolejnych tygodni naświetlań. Cudowne Panie Pielęgniarki robiły wszystko, aby stanęła samodzielnie na nogi i zaczęła lepiej funkcjonować. Terapia zaczęła się 27 października i trwała do 8 grudnia. W połowie, dzięki terapii i sterydom stan Kasi zaczął się bardzo poprawiać. W grudniu do domu wyszła ona o własnych siłach z dużym pokładem energii i nadzieją na to, że to już koniec tej nierównej walki. W perspektywie było jeszcze kilka tygodni brania sterydów. Niestety mankamentem przyjmowania tych leków jest zatrzymanie wody w organizmie oraz puchnięcie całego ciała, na skutek czego waga Kasi wzrosła o 15kg. Do tego dochodzi wzrost ciśnienia, szybka męczliwość, ogromna potliwość itd...


W marcu tego roku został wykonany kontrolny rezonans, który wykazał zmniejszenie się zmian o 3mm. Niby nie dużo, jednak był to dobry kierunek. W maju Mama ponownie zaczęła tracić siły, a próba zejścia ze sterydów za każdym razem kończyła się zwiększeniem dawki. Konsultacje z lekarzami dawały nadzieję na to, że występujące objawy powiązane są z obrzękami popromiennymi.


Kolejny kontrolny rezonans w lipcu tego roku wykazał, że przez 3 miesiące zmiany powiększyły się o prawie 2cm. Niestety nie wiemy, co poszło nie tak. Na konsultacji u swojego neurochirurga padła propozycja kolejnej operacji. Miałaby ona polegać na wstawieniu drenów, które odprowadzałyby płyny z torbieli powstających od guza właściwego. Płyny przepływałby do wstawionego pod skórę specjalnego pojemniczka silikonowego, co odbarczyłoby rdzeń kręgowy, a także rdzeń przedłużony i być może pozwoliłoby na odzyskanie sił oraz zejście ze sterydów. Równolegle w zeszłym tygodniu Mama skonsultowała się z onkologiem ze Szczecina, który zakwalifikował ją do bardzo nowoczesnego programu badań nad nowotworami. W skrócie - badanie to polega na przeszukaniu na poziomie genowym z wycinka guza od niej pobranego i znalezieniu uszkodzonego genu, który odpowiada za powstanie tego nowotworu. Jednocześnie szuka się leku na powstałe uszkodzenie. Pierwszy raz ktoś daje nadzieję na całkowite wyleczenie i szansę na odzyskanie normalnego życia. Samo to badanie trwa około półtora miesiąca i kosztuje prawie 25 tysięcy złotych, natomiast na dzień dzisiejszy nie wiemy ile będzie kosztował lek i skąd go trzeba będzie sprowadzić. Aby procedura mogła się rozpocząć należy zapłacić całą kwotę.


Wszelkie postępy i to, co dzieje się z Kasią można obserwować na facebookowej grupie https://www.facebook.com/groups/508808247560734

Grupa ta powstała z chęci pomocy innym, ponieważ Mama bardzo tęskni za swoją pracą, do której przez swoją niepełnosprawność na chwilę obecną nie może wrócić. Jednocześnie na przykładzie swojej choroby chce pokazać innym, którzy nie radzą sobie psychicznie ze swoimi dolegliwościami, jak czerpać zasoby z danej sytuacji.


Terapia ta jest ostatnią nadzieją. Kwota, którą aktualnie zbieramy przeznaczona będzie na rozpoczęcie badań oraz zabezpieczeniem pierwszych dawek leku. Jeśli okaże się, że kwota leku jest znacznie wyższa, na bieżąco będziemy dawać Wam znać na zrzutkowej aktualizacji lub grupie, licząc i wierząc, że pomożecie nam doprowadzić leczenie do końca.


Liczymy na Wasze dobre serca i z góry dziękujemy.


Rodzina i bliscy przyjaciele Kasi.

pce3b0e32e446797.jpeg

x6d20b019c33855e.jpegbcfc64b4da5a3b0d.jpeglaa6d95781c48dd3.jpegy8ce51bf1f2f90f0.jpegs1f046f6cc2647bc.jpeg

Lokalizacja

Łódź, Poland

Zobacz na mapie
map pin
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 707

preloader

Komentarze 43

 
2500 znaków
  •  
    Użytkownik anonimowy

    Licytacja organizowana na zbiorniku przez CarpeDiem21, wpłacający clublibertin.

    Życzymy zdrówka.

    2 000 zł
  • Katarzyna Piekielna

    Powtarzam się, ale nie ma innych słów lepiej oddających. Powracam do żywych, jest dużo trudniej nie 1,5 roku temu....ale robimy to kolejny raz razem . Ja się uczę chodzić od początku. Dzięki Wam....❤

  • Katarzyna Piekielna

    Jesteście wszyscy Kochani z ogromnymi ❤ bardzo Wam dziękuję za wsparcie, za energię, za wszystko...😘😘😘 na razie jedyne co mogę zrobić dla Was to dziękować i to walczyć...😘

  • GZ
    Grupowicze z Wrocławskie Spotkania Piwkowe ze Zbiornikau

    Zbiórka zorganizowana na Wrocławskim Spotkaniu Piwkowym na Zbiorniku.

    430 zł
  • ŁT
    AnanaskiWawa

    Dużo zdrówka.

    800 zł